32 obserwujących
545 notek
698k odsłon
165 odsłon

Latać każdy może, nawet gdy nie orze

Wykop Skomentuj8

Po wypadnięciu Kai Godek z Konfederacji krąg  projektów politycznych, na który mógłbym jesienią oddać głos zawęził się w mojej ocenie praktycznie do zera. Nie przekonuje mnie (pomijam główne partie sceny ) projekt 1Polska oraz Revolution Maxa Kolonki. Nie przekonał mnie  również Grzegorz Braun, a także Krzysztof Bosak, którzy na antenie Mediów Narodowych starali się usilnie wybielić swoją decyzję o wypchnięciu Kai Godek za burtę Konfederacji. Coś tam widać wśród Konfederatów stuknęło i to mocno, jakaś agentura działa, skoro Kaja Godek odeszła a wraz z nią milion wyborców. Nie wnikam dalej, i piszę  - szkoda, bo byłby to z Kają w szeregach fajny konfederacki pomysł na uczciwą, katolicką Polskę, a teraz po odejściu prolaiferów  robi się z Konfederacji subwencyjna kanapka wiecznej niszowej opozycji im. Korwin-Mikkego.

Wiem, wiem to polityka, ale żeby coś rzeczywiście się rozwinęło musi być w tym  jakaś konkretna idea, jakiś plan, postulat , nie wystarczą same ogólniki. Jeśli ideę się załatwi dla dobra polityki ,to z takiej polityki robi się koryto. Koryto, stołki i nic więcej. Czasem strach przed utratą tego koryta i tychże stołków czyni z polityków  zakładników. 

Np. marszałek Kuchciński podał się do dymisji,  ale wspomnianą decyzję wymusił na nim nie on sam, ale sztab partii. Kuchciński nie czuł się niczemu winnym, dlaczego? Bo zapewne pamiętał doskonale słowa samego prezesa Kaczyńskiego  który w roku 2011 tak skomentował loty samolotem Donalda Tuska na koszt podatnika.

"Jeżeli chodzi o latanie samolotem, cóż, premier ma takie prawo. To jest prawo premiera, każdy ma prawo być w swoim domu. Nie można przyjąć, że każdy, kto jest premierem, musi mieszkać w Warszawie. Ja bym z tego sprawy nie robił"

Z tego wynika, że  takie prawo ma również marszałek Sejmu, a wraz z nim inni wysocy rangą urzędnicy państwowi, ale że elektorat się wściekł, bo uznał to za rozbój w biały dzień, podobnie kiedy posłowie PiS w nagrodę za zwycięstwo  w wyborach przyznali sobie wysokie premie, więc z obawy o kiepski wynik w nadchodzących wyborach wywalono z fotela marszałka. Niby nic takiego, ale prawie robi różnicę, bo przecież można zjeść ciastko brudnymi paluchami, ale można też i widelczykiem. Niektórzy z polityków to nawet chcą takie ciacho zjeść i mieć je dalej, ale tacy politycy są już niestety z nie mojej bajki.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka