13 obserwujących
149 notek
31k odsłon

Nie mogę...

Nie mogę patrzeć na ludzi bez wstrętu Na wielkie nosy i kłapciate uszy Zwierzęta, które chcą pożreć do szczętu Nawet rodzonych braci – słabeuszy Jak w bydlęcej rodzinie, przy silnym jest racja Rasa zjadaczy ścierwa rodzi...

godzinki poranne

niebieskawe poranki niosą nowe trwogi wysmukłe cienie błyszczą w trawie rosą jak twoje w mych ramionach rozłożone nogi w których pragnę zapomnieć, że śmierć idzie boso Weź mnie pod swą obronę kolcem swej clitoris Która...

ballada o złym goju

Ballada o złym goju i Żydzie Pewna gojka krakowianka pozbyła się z Żydem wianka Przyniosła mu bękarcika, które kopnął do śmietnika Zamiast prawnie go obrzezać, albo chociaż komuś sprzedać Nie posłał jej z tym do kruchty,...

Moja żałośliwość

Chcesz Karolu z rozkoszą kopnąć w swój kalendarz Trzymając młódkę na membrum wirille Zanim wywiozą twój zezwłok na cmentarz Cuchnący nędzą lecz śmierdzący mile Smród kościelno-cmentarny zmieszany w kadzidłem Ze śpiewem...

żydowski spadek

W moim domu przeklętym wśród pajęczej ciszy Gdziem gromadził księgozbiór książek religijnych Na Augustynie świętym pierdolą się myszy I siedzi stary potwór spłaty familijnej Siejąc nędzę wśród trawy, która dom zarasta...

Śpiewnik Marcjona

TREN TRZYNASTY Daj Panie ciemność skatowanym oczom Zabierz światłość Przedwieczną co Prawdę oświeca Te barwne bzdury co nam szczęście kocą I wsadź je do jakiegoś piekielnego pieca Niech ciemności ogarną me oczy zmęczone...

Pastorałka polska

Pastorałka polska Rodzisz się w stajni wśród zabitych zwierząt   I-347 Świecą ci w oczy dawno zgasłe gwiazdy Trzech królów z kurwą zajeżdża pod Giewont Na którym leżą szkielety rozgwiazdy Anioły budzą baców...

z notatnika redaktora Kulbaki

Dwie prawdy – dwie kultury Zanim grobowe smrody w swoje posiadanie Obejmą moje ciało czułym przytuleniem Czekając na Sąd Boży i Prawdy wysranie Próbują mnie omamić fałszywym zbawieniem Rysują na nagrobku krzyżyk z orłem...

z notatnika redaktora Kulbaki

Gaude Mater Polonia Ona nic już nie powie, co się kę dy dzieje Ona już swego kochanka ma w domu Ale z miłości wcale nie szaleje I nigdy o tym nie powie nikomu Że już się po nim nie spodziewa cudów Jak się jeszcze do wczoraj...