13 obserwujących
236 notek
41k odsłon
  42   0

Ani śmierć, ani życie

Ni żyć ani umierać z ludzkim pomiotem bycia
W piekle się poniewierać – lizać rany po zbiciu
Po zgonie darmo czekać nowej iluzji życia
Błagać o nowe tycie po nieudanym życiu

Pilnować swej kapoty, nędznych flaków przy sobie
I zdradzieckiej miłości bać się bardziej niż śmierci
Przyjacielskiej podłoty szukać w rodzinnym grobie
Co z braterskiej chytrości serce wyrywa z piersi

Pilnujesz swej zagrody, tych zgniłych płotwi parę
Przed złodziejami bobu, zajzajeru z mrowiska
Bernardyni do zgody namawiają ofiarę
Bo już Jezus do grobu wyszedł z kretowiska

Ale już wyjścia nie masz z tej piekielnej masarni
Gdzie się stacza byt wszelki do krwawej otchłani
Wyskoczysz z dupy diabła jako befsztyk ofiarny
Do dziury gdzie ucztują anieli pijani

Obrzygali na stypie twoje prawo do spadku
Twój portfel wydzierają sobie dziewuszyska
Łapiduchy w kostnicy biją cię po zadku
A ty nie wiesz, jak gówno wczorajsze odzyskać

Już nie będziesz z lumpami chodził na rozstaje
Ani w kościele kadził figurom drewnianym
Koło dupci swej muzy, co ci cipki daje
Żebyś poręczył weksel trasowany

Jesteś względnie bezpieczny dopókiś nie kojfnął
Przez kurwą, sędzią i kalifaktorem
Bóg dał ci spokój , byś truciznę połknął
Wzmacniając się przed śmiercią miłosnym turgorem
 
Po śmierci znowu spotkasz swych śmiertelnych wrogów
Nie skryjesz się za listkiem w gałązce leszczyny
Mrokach erebu hadesowych rogów
Będą cię biły nowe skurwysyny

Ufasz, że tu się skończą krwawe dni żywota
Oszukuje cię Jezus z szajką swoich zbirów
Dopadnie cię gdy zdechniesz sprzedajna hołota
Wśród pieśni, psalmów i kościelnych kirów

Nie uciekniesz przed biciem i łamaniem kości
Musisz odcierpieć bóle za swoich morderców
Stłuką na krwawą miazgę twój zezwłok z miłości
I oddadzą tę pulpę trójce boskich zdzierców

Żeby wieczność co mielić i ogryzać miała
A oni mogli siedzieć na złocistych tronach
I patrzeć obojętnie na gnijące ciała
Jak człowiek ze zwierzęciem spolegliwie kona

Do piekieł idziesz; przed Bogiem uciekasz
Razem z diabłami w ciągłej poniewierce
Z ran w sercu krwawisz i zbawienia czekasz
By diabeł serce włożył w boskie serce

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale