Gorące tematy:

13 obserwujących
139 notek
30k odsłon
60 odsłon

Z notatnika chorążego Kulbaki - pisane podczas powstania warszawskiego

Wykop Skomentuj1

Dolejcie mi do flaszki sidolu, co czyści       
Rdzę całkiem unicestwia i brud zdziera z kości
To warte dla mnie fraszki, niech się koszmar ziści
Nie szkoda mi jestestwa, dla bratniej miłości
Niech śmierć nasze zawistne rachunki uprości

Zapalcie dobrze knota czystej nienawiści
Niech wypiję ten kielich ostatniej goryczy
W którym utoną wszystkie uczucia litości
Mój czas minął, żegnajcie – „tygrys” na mnie ryczy
I darujcie mi proszę wszystkie moje złości

Bo przecież na cmentarzu: jest wszystko co trzeba –                                                                  

metafizyczny zwornik, msza co nie jest święta
po pijanym grabarzu, prowadzi do nieba –
wódka, kurwa, komornik, czekając rejenta 

to cała ariergarda twego wniebowzięcia                                                                                                                       

drze mordę przy ołtarzu zapasiony klecha -
– a ciebie gryzie kornik, jakaś wesz zawzięta
i gniecie w dupę twarda, w zgniłej trumnie decha

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura