7 obserwujących
16 notek
39k odsłon
  24516   19

TSUE, Turów a sprawa Polska.. kilka ciekawostek

Równie ciekawy jest paragraf odnoszący się do oceny przez tsue wniosku strony poskiej:

21      Na wstępie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 162 § 1 regulaminu postępowania postanowienie w przedmiocie środków tymczasowych nie podlega zaskarżeniu.

I to jest dla mnie trochę kuriozalne - bo oznacza to ni mniej ni więcej, że nie ma drogi odwoławczej. W praktyce, TSUE ma władzę totalitarną. Ale samo powoływanie się na owy regulamin mnie zainspirowało, tzn. co to za dokument, i kto go zatwierdzał... Sam dokument znalazłem tutaj Kto go zatwierdza nie jest dla mnie jasne, ale ostatnie zmiany w regulaminie zatwierdził właśnie sam Trybunał. Czyżby to on sam go sobie tworzył? Jeśli tak, to sam nadał sobie prawo kształtowania de facto PRAWA UE, gdzie przytoczony wyżej art 162 jest tego dobitnym przykładem.

Aby nie być gołosłownym przytoczę również ten pkt regulaminu:

Artykuł 162. Postanowienie w  przedmiocie zawieszenia wykonania aktu lub innych środków tymczasowych

§ 1. Wprzedmiocie wniosku orzeka się postanowieniem  z uzasadnieniem, które nie podlega zaskarżeniu. Postanowienie to doręcza się natychmiast stronom.

§ 2. Wykonanie postanowienia może zostać uzależnione od złożenia przez wnioskodawcę  zabezpieczenia,  którego  wysokość   i rodzaj  określa  się stosownie do okoliczności.

§ 3. Postanowienie może wyznaczać dzień,  z którym środek tymczasowy wygasa. Wprzeciwnym  razie  środek  tymczasowy  wygasa    z dniem ogłoszenia wyroku kończącego postępowaniewsprawie.

§ 4.  Postanowienie  ma  jedynie  charakter  tymczasowy   i nie  przesądza rozstrzygnięcia Trybunału co do istoty sprawy.


Mnie zaintrygował przede wszystkim paragraf 4. , gdyż w tym konkretnym przypadku środek tymczasowy w postaci zaprzestania wydobycia węgla de facto przesądza rozstrzygnięcie Trybunału co do istoty sprawy. W końcu wstrzymanie wydobycia jest równoznaczne z likwidacją elektrowni, co zamyka temat - czyli owym postanowieniem TSUE łamie własny regulamin, na który się w nim powołuje. 


Ale najciekawsze kwiatki zostawiam na koniec:

W tym kontekście Republika Czeska przypomina, po pierwsze, że postanowienie z dnia 21 maja 2021 r. nakłada na Rzeczpospolitą Polską jedynie obowiązek zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Nic nie stoi więc na przeszkodzie temu, by Rzeczpospolita Polska prowadziła działania, które są niezbędne dla utrzymania ruchu kopalni lub jej wyposażenia. Po drugie, Republika Czeska podkreśla, że nie wykazano, iż natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów będzie także skutkować natychmiastowym zaprzestaniem działalności elektrowni zaopatrywanej przez tę kopalnię. W każdym razie Rzeczpospolita Polska ma zawsze możliwość nakazania pozostałym elektrowniom znajdującym się na jej terytorium, aby te zwiększyły produkcję energii elektrycznej, jak również skorzystania z transgranicznego przesyłu energii elektrycznej. Wreszcie po trzecie, zdaniem Republiki Czeskiej Rzeczpospolita Polska nie może skutecznie podnosić, że uczynienie zadość zobowiązaniom wynikającym z postanowienia z dnia 21 maja 2021 r. wymaga więcej czasu, ponieważ a priori odmawia ona wywiązania się z nich i nie podjęła żadnych kroków zmierzających w tym kierunku.

Niech Państwo zwróci uwagę, wg TSUE nasz wniosek jest bezzasadny, bo czesi uważają, że strona Polska może prowadzić działania pozwalające na utrzymaniu ruchu elektrowni, albo zmusic inne elektrownie aby pracowały z większą mocą, albo po prostu kupic prąd za granicą najlepiej chyba z elektrowni opartych o węgile brunatny, ale tych należacych do czeskiego oligarchy. Tak więc Polskie argumenty są złe, czeskie są dobre.  Wiceprezes nie widzi potrzeby poszerzania skłądu orzekającego, bo nie, nie podpiera się opiniami niezależnych biegłych, w koncu zna się na wszystkim, a poza tym czeskie argumenty są lepsze bo tak...


I na deser, postanowienie zostało wydane nie przez kogo innego jak przez osobopostać:       R. Silva de Lapuerta, tą/tę/owo, która wydała postanowienie o zabezpieczeniu! Czyżby sędzia we własnej sprawie?

Przepraszam, że notka jest trochę chaotyczna, ale jej celem nie jest komentarz, a jedynie zachęta z zapoznaniem się całości postanowienia, aby każdy mógł sobie wyrobić własną opinię, a nię tą z ulubionej telewizji.

Lubię to! Skomentuj129 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka