Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
416 notek
90k odsłon
  30   0

"Dziad wędrowny w kulturze ludowej Słowian"

Katja Michajłowa

https://www.poczytaj.pl/a/katia-michajlowa

"Dziad wędrowny w kulturze ludowej Słowian"

Książka na miarę dzieła Kazimierza Moszyńskiego "Kultura ludowa Słowian".

Bardzo szeroka obszarowo - cała Słowiańszczyzna z odniesieniami do kultury zachodnioeuropejskiej.

Przeczytałem "Przedmowę", "Wstęp", "Zakończenie", przejrzałem "Spis treści", pobieżnie zajrzałem do treści.

Jeśli miałbym jakieś uwagi krytyczne to wydaje się brak tego właśnie, czego szukam: mimo obecności i wywiedzenia tematu od kultury ustrojów pierwotnych nie ma, poza ogólnikami, jakiejkolwiek wzmianki o istnieniu tematu w pierwotnej kulturze Słowian.

W "Zakończeniu" dopiero pozycjonowanie "śpiewu dziadowskiego", "dziada proszalnego", nosiciela głównie "niskiej" kultury religijnej, któremu jednak nie było obce oszustwo i złodziejstwo, względem innych typów śpiewaków wędrownych, nosicieli "wysokiej" kultury świeckiej i "niskiej" kultury świeckiej.

Intuicyjnie zatem można przyjąć, że instytucja czy zawód wędrownego śpiewaka, a przy tym przekaziciela obyczaju i nosiciela nowin, obok nowin przekazywanych przez kupców, istniała znacznie wcześniej na obszarze słowiańszczyzny.

Wydaje się słowiańską zasadą, że dla osób nawet niespokrewnionych, jednak przebywających nawet czasowo we wspólnym gospodarstwie:

"Co Twoje to moje, ale mojego lepiej nie ruszaj".


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale