3 obserwujących
248 notek
55k odsłon
78 odsłon

Muzea i irytacje

Wykop Skomentuj4

Muzea i irytacje

Odwiedziłem ostatnio kilkanaście muzeów w Polsce pod kątem zabytków archeologicznych.

Obszarem moich zainteresowań jest przeszłość przedchrześcijańska ludów (człowieka) na ziemiach polskich, a zwłaszcza Słowian, tzn. prehistoria, starożytność i część średniowiecza.

Prehistoria jest to cały okres od powstania Ziemi, aż do czasów historycznych.

Prahistoria jest okresem dużo krótszym i obejmuje tylko najdawniejsze czasy ludzkości.

Oczywiście trzeba tu uwzględnić wcześniejsze etapy rozwoju geologicznego ziemi i wpływ kultur zewnętrznych, a czasy późniejsze tylko w zakresie rozwoju niezależnego od chrześcijaństwa.

Uwagi co do treści a zwłaszcza formy tych wystaw zamieszczam na bieżąco.

Jest jednak sprawa bardziej ogólna, na którą trzeba zwrócić uwagę.

Praca archeologa ma jakieś związki z pracą detektywistyczną: nie tylko zbiera on zabytki materialne przeszłości i analizuje stare dokumenty, lecz także stawia hipotezy na podstawie tychże, wypełniające braki i luki.

Jedną z takich hipotetycznych sytuacji, z którą kilka razy miałem do czynienia, była podana jako pisemna informacja wzmianka o składaniu ofiar z ludzi, np. przy katastrofalnych zdarzeniach przyrodniczych lub śmierci znaczącego członka rodu czy plemienia.

Dlaczego mnie to irytuje?!

Są wątpliwe podstawy do takich przypuszczeń.

Owszem, przez ziemie polskie przewinęło się wiele dziwnych ludów: Awarowie, Celtowie, Goci, Hunowie (Mongołowie), Scytowie, Wandalowie, itp., nawet Burgundowie i Frankowie.

Pozostały po nich pojedyncze groby, które mogą budzić takie podejrzenia.

Jednak moim zdaniem bez twardych dowodów nie należy wysnuwać takich hipotez.

Powołam się tutaj na tzw. „brzytwę Ockhama”: „Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę”.

Postulat prostoty, który z tego wynika, poleca także szukać prostych wyjaśnień dla odkrytych faktów, a według mnie na ziemiach polskich składanie ofiar z ludzi jest mało prawdopodobne.

Jest wiele możliwości innego wytłumaczenia takich pochówków.

Zupełnie podobnie jest z hipotezami szukającymi w obrzędach słowiańskich analogii do religii, kultów i mitologii greckiej, rzymskiej, germańskiej czy jakiejkolwiek innej – nie ma do tego żadnych podstaw, tym bardziej że warunki przyrodnicze (np. klimatyczne) ziem polskich były odmienne od śródziemnomorskich, więc ludzie stawali przed nieco odmiennymi surowymi problemami życia codziennego.

W ogólności wydaje mi się, że interpretacje archeologów częściej zmierzają w stronę poszukiwania wierzeń, religii, kultów, obrzędów prahistorycznych niż zwykłego rozumienia potrzeb codziennych tamtych ludzi.

Irytuje mnie podciąganie obrzędów i zwyczajów dawnych ludów pod kategorię wierzeń.

Zupełnie nie zgadzam się z interpretacjami archeologów, którzy bez twardych dowodów przypisują pewnym obrzędom lub przedmiotom, ozdobom, znaczenie magiczne: chroniące przed urokami lub zapewniające przyszłą pomyślność.


Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura