2 obserwujących
54 notki
36k odsłon
307 odsłon

Dlaczego nie warto posiadać potomstwa?

Wykop Skomentuj2

1. Moje własne traumatyczne doświadczenia rodzinne udowodniły dobitnie, że niechciane dzieci nie mają lekkiego życia i mogą doświadczyć bardzo niefortunnych, dolegliwych zdarzeń. Prawdopodobnie po własnej znienawidzonej matce odziedziczyłem czy to wychowawczo czy genetycznie niechęć do dzieci, która jedynie utwierdza się we mnie wraz z wiekiem. Jeżeli uważacie, że to jedynie dowód anegdotyczny, odnoszący się wyłącznie do mojej osoby, to przejdźmy dalej do kolejnych argumentów.

2. Względy empatyczne nie pozwalają mi skazać własnej partnerki na wypluwanie z własnej wrażliwej i unerwionej pochwy w bólach i konwulsjach przez wiele godzin w trakcie tzw. pełnego rozwarcia, zakrwawionej postaci ludzkiej, co dla wielu jest przeżyciem traumatycznym i odbijającym się silnym piętnem na psychice.

3. Jesteś antynatalistą z racjonalnie skalkulowanych przyczyn etycznych i odmawiasz perpetuowania błędnego koła ewolucji, chcąc oszczędzić potencjalnemu potomstwu zbędnego cierpienia, wynikającego z dorastania w trudnych warunkach bytowych na niesprawiedliwym świecie, gdzie z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie skazane na nieuchronny ciężar groźnych chorób zakaźnych, nierówności możliwości na tle rówieśników, możliwych deformacji i genetycznych wad po porodzie, trudnych warunków nauki i pracy, śmierci najbliższych osób np. rodziny i przyjaciół, odrzucenia przez partnerów lub rówieśników i bólu fizycznego w przypadku mechanicznych urazów ciała? Oczywiście warto uprzedzić argument, że nie sposób skrzywdzić niebytu, który jeszcze nie zaczął funkcjonować, nie został powołany do życia ani tym bardziej domniemywać jego dyskomfortu, bo równie dobrze mógłby zyskać szansę na osiągnięcie szczęścia i pośmiertnego zbawienia w przypadku osób uduchowionych i wierzących w Boga, ale droga doń naszpikowana byłaby nieuniknionymi niebezpieczeństwami i często nieopłacalnymi trudnościami.

4. Nie zamierzasz szpecić pięknej cielesności własnej partnerki brzemieniem ciążowego brzucha, zmarszczkami, dodatkową warstwą tłuszczu (kiedy hormony dadzą jej wyraźny sygnał, że spełniła już swoją rolę biologiczną i nie musi się nikomu więcej podobać) i rozstępami na rozciągniętej do granic wytrzymałości skórze, której zaczyna brakować kolagenu będącego jednym z głównych składników tkanki łącznej, nadającego skórze gęstości, jędrności i elastyczności, ani ponadprogramowo poszerzać światła jej organów rozrodczych i skazywać na wiele godzin konwulsji, wymiotów w następstwie bolesnych skurczy itp. na porodówce (oddziale ginekologiczno-położniczym) w szpitalnym łóżku?

5. Nie stać Cię finansowo na utrzymanie kuli u nogi, zawalidrogi, piątego koła u wozu, kolejnej głowy do wykarmienia w postaci na dłuższą metę nieznośnego bachora, a nie żadnego słodkiego brzdąca, kupowanie mu odzienia, najnowszych wydań podręczników szkolnych, produktów spożywczych, zabawek i gadżetów w ramach okazjonalnych prezentów?

6. Wolisz zainwestować ciężko zarobione podczas uczciwej pracy środki w realizację własnych pasji i celów długoterminowych np. podróżowanie po świecie, sprzęt elektroniczny, instrumenty muzyczne, książki, gry komputerowe, filmy, treningi sportowe, markowe ubrania, zdrową żywność itp.?

7. Prymitywne instynkty dodatniej strategii reprodukcyjnej, hormonalne bajoro i infantylna ekscytacja przeplatana naprzemiennie z postawami roszczeniowymi Cię nie ograniczają?

8. Nie życzysz sobie, żeby donośny płacz i krzyk budziły Cię każdego dnia o - dla przykładu - godzinie 3-ciej nad ranem przed minimum ośmiogodzinnym zestawem obowiązków w miejscu pracy?

9. Nie czujesz się gotowy emocjonalnie na ojcostwo lub macierzyństwo i nie chcesz brać na swoje barki tak wielkiego ciężaru odpowiedzialności za cudze życie, by doglądać, pielęgnować, troszczyć się i uważać, by miniaturowa wersja ciebie nie zrobiła sobie krzywdy np. nie wpadając pod koła samochodu ani nie będąc porwanym lub zaatakowanym przez losowego napastnika po drodze do szkoły?

10. Nie chcesz odpowiadać prawnie przed wymiarem sprawiedliwości za każdy, choćby nawet nieumyślnie spowodowany uszczerbek na życiu i zdrowiu potomstwa, czyli niedopilnowanie obowiązków rodzicielskich, szczególnie w bardzo delikatnych fazach rozwoju, kiedy kości są bardziej narażone na urazy mechaniczne, a organizmy mniej odporne na zatrucie różnymi substancjami?

11. Nie masz ochoty odczuwać gorzkiego wstydu najpierw z powodu niezdyscyplinowanego zachowania, rozbrykania, nieumyślnej dewastacji cudzego mienia, nadpobudliwych ruchów i donośnego płaczu w miejscach publicznych np. w kościele, w sklepach, w restauracjach lub w komunikacji miejskiej, a kilka lat później z powodu wyników dziecka w nauce na szkolnych wywiadówkach w otoczeniu pozostałych rodziców?

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości