myśli zielonego rycerzyka
Rzeczą niepojętą jest, że istnieją politycy, którzy w życiu opowiedzieli więcej bajek niż bracia Grimm... To jest niemalże tak niepojęte jak fakt, że ktoś im ciągle wierzy.
1 obserwujący
4 notki
3453 odsłony
236 odsłon

Cena prawdy...

"Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", reż. S. Bareja, 1978
"Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", reż. S. Bareja, 1978
Wykop Skomentuj13

Choć na s24 jestem już pewien czas to nigdy nie wpadło mi do głowy aby napisać własną notkę - czasem czytałem, to co inni mają do powiedzenia, czasem komentowałem, ale to wystarczało. 

Wystarczało do dziś, kiedy to zdałem sobie sprawę, że kolejna bariera w mojej ojczyźnie padła - bariera wolności słowa. A gdy wolność słowa jest zagrożona to jedyną akceptowalną formą walki jest zabranie głosu.

Tytułem wstępu:

https://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,25817827,koronawirus-minister-zdrowia-zamyka-usta-wojewodzkim-konsultantom.html

Oczywiście były wcześniej symptomy takich zachowań jak to opisane - zwolnienie kilka dni temu położnej za wiadomość na facebook jak wygląda stan pewnego szpitala w Nowym Targu, czy zakaz ujawniania danych przez starostwa o którym pisał Tygodnik Szczytno, ale można było jeszcze mieć nadzieję, że to takie pojedyncze "wyskoki". Miałem nadzieję, że to, co się działo było na zasadzie: wychylił się lokalny towarzysz Szmaciak na stanowisku kierowniczym i zakneblował usta pracownikom, aby podlizać się centrali. Takie rzeczy się przecież zdarzają i bynajmniej daleko mi do tego, aby po każdym takim wyskoku od razu oskarżać Nowogrodzką o zamach na wolność słowa. Ilu to w końcu mamy tych miernych, ale wiernych rozstawionych przez władzę na ważnych stanowiskach ( nie tylko tą władzę! ) , którzy wiedząc, jak bardzo są niekompetentni robią jedyne, co potrafią, tj. pilnują wizerunku swoich "dobrodziejów" z Nowogrodzkiej? A to , że robią to z imponującą nadgorliwością przechodzącą nierzadko w śmieszność, zostawmy już na boku. Powiedzmy to sobie wprost: PiS nie jest jedyną partią w Polsce, która ma mierne kadry.

Jednak to, co stało się dziś, czyli zakaz wypowiadania się konsultantom medycznym ze wszystkich dziedzin medycyny jest przekroczeniem pewnej bariery. W ten sposób zrzucono żelazną kurtynę na informację o stanie służby zdrowia. Propaganda partyjna z przyczółka w strukturach państwa ograniczającego się formalnie do mediów publicznych i trolli w internecie płaconych z kasy Ministerstwa Sprawiedliwości rozlała się na blokadę informacyjną z ośrodka, który dla Polaków jest najbardziej wraży na dzień dzisiejszy! Czy dla kogoś w Polsce wiadomości ze służby zdrowia nie są najważniejszymi, na co czekają? 

Sądziłem, że emocjonalne tyrady tzw. "dziennikarzy" w osobach Holeckiej i Adamczyka w głównym wydaniu Wiadomości wraz z "panelem ekspertów" wyekstraktowanym z najbardziej wyrafinowanych prawicowych gadzinówek wystarczą na dłużej. Sądziłem naiwnie, że program Wiadomości  urągający przyzwoitości i powodujący obrzydzenie u odbiorcy bardziej rozgarniętego niż ostatni matoł jest szczytem możliwości tego rządu przynajmniej na pewien czas. Przecież czy może istnieć większe upodlenie dla reguł telewizji publicznej, niż taki serwis informacyjny?

- wychwalanie Morawieckiego i PiSu. Ostatnio doszedł Szumowski - wyłącznie sukcesy!

- gnojenie Unii Europejskiej z podkreśleniem, jak to państwa w Europie biorą z Polski przykład ( BTW - gdybym znajomym Niemcom pokazał obrazki z przygotowania i wyposażenia szpitali w Polsce i powiedział, że ich rząd wziął sobie Polskę za przykład to jak sądzę narobiliby w gacie ze strachu na samą myśl ). Opcjonalnie gnojenie instytucji niezwiązanych ideowo z rządem, np. opozycyjnych samorządowców, Wałęsów i wszystkiego, co nie-PiSowskie ( celowo nie piszę "nieprawicowe", bo np. mam wrażenie, że taka Konfederacja ma chwilami bardziej pod górę niż SLD! )

- pokazywanie wyników sondaży z sondażowni Krzak przygotowanych dla gazety wKrzaku w których PiS i Duda cieszą się największym zaufaniem i gnoją opozycję - oczywiście z "odpowiednim komentarzem"

- krytyka Opozycji jak to przeszkadza w sprawnym zarządzaniu państwem. O dziwo tymczasowo Grodzki przycichł... nie wiem, czy ktoś tam we Wiadomościach śpi, czy co się stało?

I tak codziennie...!

Okazuje się, że przechodzimy do następnego etapu. Okazuje się, że ten syf informacyjny, który zafundował Polakom rząd przestał wystarczać - trzeba zabrać się za kneblowanie!  Nie wiem, czy jest to zasługa kampanii przy braku kampanii "pokrzywdzonego przez epidemię" Dudy, czy wyników badań ogólnego nastroju społeczeństwa, ale wiem, że sięgając po knebel coś postanowiono zmienić. Knebel nie jest narzędziem, które nie pozostanie niezauważone - knebel będzie zauważony i będą tego koszty. Knebel na istotne sprawy dla obywateli kojarzy się jednoznacznie z najgorszymi dla polskiej historii latami PRL!

W związku w powyższym stawiam dolce przeciw orzechom, że niedługo czeka nas następny logiczny krok, czyli wprowadzenie przepisu węgierskiego pt. "kara za fejkniusy" a o tym, co jest prawdą a co nie będzie decydował rząd. Orban przy okazji koronowirusa zrealizował coś, co mogło przejść po cichu tylko dlatego, że Europa ma w tej chwili własne i większe problemy i jak sądzę PiS też to w tym momencie zrealizuje. W tym momencie PiS idzie kropka w kropkę drogą bolszewików: jeśli nie wystarcza zakłamywanie rzeczywistości własnymi środkami to trzeba jeszcze zamknąć usta tym, którzy mówią prawdę. Bardzo smutny dzień.


Ps. obrazek wkleiłem - jako fair use

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura