0 obserwujących
287 notek
159k odsłon
207 odsłon

Autorytety nasze kochane

Wykop Skomentuj2

 

 W wyborach towarzycho całkiem się poodsłaniało.

Te wszystkie : Michniki, Wajdy, Olbrychskie, Gajosy, Opanie, Kowalewskie, Jandy, Hollandy, Fedorowicze,Pszoniaki, Ferdki, Lisy …przestały się całkiem „czaić” i bezwstydnie powyłaziły z nor swoich „niezależności”. Tak, że jest wreszcie , jak niegdyś, dość jasna sytuacja : Oni i my...
No ale co teraz z „niezastąpionymi autorytetami” ?
Wszak nie da się im dziś ani wrócić w dotąd maskujące niedopowiedzenia, ani zbyt długo stać w oślepiającym słońcu prawdy.
Więc – refleksja ?
No skąd! Ta zmuszałaby do przewartościowań chociażby, a w konsekwencji do zmiany.
A cóż by taki „autorytet” robił, gdyby nie był „autorytetem” ?
No do czego więcej toto się nadaje ?
Naturalnie może zawsze wrócić do lepiej lub gorzej wykonywanego zawodu, aliści „onym” się  całkiem w głowach poprzewracało od pysznej megalomanii.
Większość  wszak „robi za” przysłowiowe już, koło gospodyń, co to : „śpiewa, tańczy i gotuje, daje miłość i haftuje”.
 Z powagą Katona wynosi się ponad swoje rzemiosło i autorytatywnie mendzi w mendiach. Łaskawie dzieląc się  z „prostaczkami” swymi  niewątpliwie genialnymi przemyśleniami na każdy właściwie temat. Co w gruncie rzeczy jako żywo przypomina zachowanie jelonka ze starego dowcipasu, pochylonego  nad swym wizerunkiem w lustrze kałuży o poranku.
Zachwyt takiego tokującego głupca najbardziej zachwyca jego samego, nie łudźmy się więc, że dojrzeje nagle do refleksji i dobrowolnie spadnie z żyrandola swojej wyobraźni.
Wręcz przeciwnie.
Czując zagrożenie "swego statusu" jeszcze bardziej się go uczepi, wbrew wszystkiemu i wszystkim.
„Autorytety” więc poprą, wesprą, podeprą wszystko to co jest „postępowe” , „nowatorskie” i „przyszłościowe”, bo oni są: „myślą przewodnią, solą tej ziemi, sumieniem ponadnarodowym”.
Mówiąc sensowniej – są najbardziej zachowawczą konserwą ,wygodnego dla nich,dotychczasowego "ładu".
Dawno już temu jeden z ich guru stwierdził, że mają „wszystko na sprzedaż”, kupiono więc ich za prl-u dość szybko i bezboleśnie. Odtąd wraz z potomstwem służą swoim  kupcom.
A my... wspieramy „miszczów”  aplauzem…"bo ładni tacy", jak mówi pani Zdzisia z "Biedronki".
Czemuż  ich po rolach i utworach oceniamy, a nie po sposobie życia ?
Po fantazji, a nie prawdzie ?
Pierwsza to kwiat, obcy często i tylko odtwarzany, druga zaś najczęściej...mocno zalatuje "naturalizmem", powiedzmy.
Na co dzień gubimy się nie rozróżniając tych oczywistości. Pomijamy  to, co kryje w sobie opakowanie i słuchamy, ba!, wzorujemy się nawet - na atrapie człowieczeństwa...
Na jednym, czy drugim - "autorytecie naszym kochanym, niezastąpionym"...

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale