Najświętszą świętością zaawansowanej gospodarki rynkowej jest zapis księgowy. Tak – gospodarka oparta jest na zaufaniu. Są dwie świętości – pierwsza, to zapis na koncie bankowym, dotyczący gotówki, obligacji czy też akcji. Druga świętość to zapis w księdze wieczystej, własność nieruchomości. Bez powszechnej i bezwarunkowej wiary w te świętości nie może funkcjonować współczesna gospodarka.
Pojawiła się ostatnio, no tak z dziesięć lat temu, nowa forma zapisu. Jest to stan konta OFE. Dekadę temu społeczeństwo było przekonywane, trochę na wyrost, że pieniądze w OFE, to są twoje pieniądze. OFE weszło w zakres świętości, i teraz rząd tą świętość szarga.
Nie ma wątpliwości, zmiany w OFE wynikają z jednego tylko powodu – deficytu i lawinowego narastania długu publicznego. Ten dług narasta z jednego, jedynego powodu – krańcowej nieudolności rządu, który troszczy się tylko o słupki poparcia, i dla każdej klienteli chce być świętym mikołajem.
Zawieszenie wpłat do OFE to jedynie początek. Rząd, co prawda, nie może drukować pieniędzy, ale może kłaść zachłanną łapę na coraz to nowych aktywach. Po zawieszeniu wpłat do OFE następne w kolejce będzie przesunięcie do ZUSu pieniędzy do tej pory w OFE zgromadzonych.
Być może na tym się skończy. Być może nie. Potem może być naruszanie pozostałych zapisów księgowych – kont oszczędnościowych, szczególnie obligacji, które rząd wyemitował. Może nawet nieruchomości.
Nie wiem czy rząd obecnie planuje zamach na własność – gdy będzie musiał, zrobi to bez zmrużenia oka. Wystarczy, by ludzie przestali wierzyć w zapis księgowy, by gospodarka stanęła i stoczyła się do poziomu kamienia łupanego. Bo gdy upadnie wiara w zapis, upadanie też od razu wiara w papierowy pieniądz emitowany przez NBP. Obywatele, bez zbędnych ceregieli przejdą na euro.
417
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)