elig elig
519
BLOG

Zielone ludziki, szare istoty i milczenie Wszechświata

elig elig Rozmaitości Obserwuj notkę 7

  Nie ma chyba bardziej oklepanego tematu w kulturze popularnej niż kosmici.  Ci tajemniczy przybysze z głębi Kosmosu są tematem tysięcy książek, filmów, seriali, gier komputerowych i mniej lub bardziej udanych dowcipów.  Ludzie chcieliby wierzyć w to, że nie są sami w ogromnym Wszechświecie, którego rozmiarów nie sposób ogarnąć umysłem, a jednocześnie panicznie boją się inwazji obcych /i słusznie/.

  Jest wiele wyobrażeń tych istot, od ludzi takich jak my, najwyżej nieco sie różniących drugorzędnymi cechami /serial "Star Trek"/, poprzez odrażające potwory /filmy z serii "Obcy"/, aż do galaretowatej masy /"Zemsta Kosmosu", "Blob"/.  W książce "Solaris" Lema, obcym jest cały ocean oblewający dużą planetę.  Najbardziej popularne są jednak "małe zielone ludziki" i "szare istoty".  Nie są to wcale twory nowe.  Już w 1899 roku można było spotkać artykuły mówiące o zielonych Marsjanach, a zwrot "małe zielone ludziki" pojawił się w piśmiennictwie w 1908 r.  "Szare istoty" pojawiły sie w 1901 r. w powieści Wellsa o podróży na Księżyc, jako selenici, czyli księżycowi tubylcy.

  Te dwa rodzaje fantastycznych stworzeń uzyskały największa popularność dopiero po drugiej wojnie światowej.  Pierwsze były zielone ludziki, które wypłynęły na fali "goraczki UFO".  Zaczęła się ona w 1947 r. od doniesień o pojawianiu sie "latających spodków".  Dziś wiemy, że pogłoski te były celowo rozgłaszane przez armię amerykańską, celem zakamuflowania prac nad nowymi typami samolotów, rakiet i śmigłowców.  Wówczas jednak wielu ludzi przyjęło te wieści z powagą.  Mianem zielonych ludzików zaczęto określać załogi tych domniemanych pojazdów kosmicznych.  Miały to być niewielkie humanoidalne istoty wzrostu około metra, o zielonej skórze, z czułkami na głowie i nosem w kształcie trąbki.  W 1955 r. USA obiegła, na przykład, wieść o spotkaniu tych stworzeń z farmerami z Kentucky.  O końca lat 50-tych wiara w "małe zielone ludziki" stopniowo wygasła, stały się one obiektem żartów, a wiara w nie - synonimem naiwności.

  Około roku 1965 miejsce zielonych ludzików zajęły "szare istoty".  Miały one jakoby porywać ludzi na pokłady swoich statków i poddawać ich jakimś tajemniczym doświadczeniom.  Nastąpił istny wysyp relacji o podobnych wydarzeniach.  Szare istoty opisywano jako wysokie, częściowo humanoidalne stwory, szczupłe, o szarej skórze, dużej głowie, trójkątnej twarzy i wielkich wyłupiastych oczach.  Ich tajemnica zaczęła się wyjaśniać, gdy za sprawę wzięli się psychologowie.  Stwierdzili oni, iż są to halucynacje, powstające wtedy, gdy człowiek się budzi, a nie ustąpił jeszcze t.zw. paraliż senny.  W tej sytuacji ludzie doznają silnego wrażenia obecności jakiejś obcej istoty w pobliżu oraz różnych innych przywidzeń.  Mimo tego brzmiącego sensownie wytłumaczenia, szare istoty wciąż są najbardziej popularnym wyobrażęniem kosmity.

  Ale czy mogą istnieć jacyś kosmici?  Prawidłowa odpowiedź brzmi: nie wiadomo.  Niedawne odkrycia ponad 400 systemów planetarnych wokół odległych gwiazd, pozwala przypuszczać, że gdzieś w Kosmosie istnieją obce cywilizacje.  Niepokoi jednak milczenie Wszechświata.  Od około 60-ciu lat nasłuchuje się sygnałów radiowych z głębi Kosmosu i nie odebrano żadnego sygnału o sztucznym pochodzeniu.  Wygląda wiec na to, że albo jesteśmy jedyni we Wszechświecie, albo istnieje nawet bardzo wiele różnych cywilizacji, ale żadna z nich nie jest w fazie technologicznego rozwoju podobnej do naszej.  W chwili obecnej nic więcej nie da się powiedziec na ten temat..

elig
O mnie elig

stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości