W przeciętym na pół
Obrazie świata
Na “zewnątrz”
Gdzieś na skraju burzy
Zastygłeś mętnym wzrokiem
Mężczyzno zamyślony
Jechałeś i milczałeś
Zmęczony styrany
Życie jest takie ciężkie
Mężczyzno z wąsami
Niejeden to wie
Niejeden doświadczył
Słodkiej chłosty
Nieba
Ja także
Chcesz? Pogadamy…
Potem
W milczeniu
Przybity ciężarem
Zabrałeś butelkę pustą
Do torby schowałeś
Wysiadłeś
I nigdy zapewne
Nie porozmawiamy
Bo i o czym
Skoro każdy swoje wie




Komentarze
Pokaż komentarze