Jerzy Maria Siwecki Jerzy Maria Siwecki
114
BLOG

Fragmenty

Jerzy Maria Siwecki Jerzy Maria Siwecki Kultura Obserwuj notkę 0

Pomyślałem: “więc może śnieg, stanie się nadzieją, 

spacer w czarnej brei ostudzi albo wreszcie zbudzi”?
 
I nic,
milknący lęk,
i nic,
chrzęszczący szept.
 
Nad studnią słów zamknięte wieko,
zamieci chaos okradł resztki snu,
na szybie zalśnił, przygasł, potem zgasł.
 
I cisza nocy,
znika krawędź dna,
coś jakby
fragmenty mojego życia.
 
Pieśn flegmy serią dziurawi puch,
Z bliska - wygląda jak olbrzymia łza.

Twórczy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura