Jerzy Maria Siwecki Jerzy Maria Siwecki
74
BLOG

Niezaangażowany

Jerzy Maria Siwecki Jerzy Maria Siwecki Kultura Obserwuj notkę 0

 

 

Czasem stawiam sobie samemu pytanie:

Dlaczego nie jestem poetą zaangażowanym?

 

Tyle wojen.

Co kontynent stosy ciał.

 

Dzieci od bomb giną.

Nienarodzeni na kawałki są cięci.

Starsi stają się jeszcze starsi,

A chorzy umierają na swoje choroby.

 

I nikt, naprawdę nikt nie wyciągnie ich ze

Zmurszałych trumien, trumienek.

 

Tacy współcześni Łazarze, którzy nie

Usłyszeli zachęty: „Wyjdź z grobu!”.

 

Głosu nie ma,

Osoba też się nie znajdzie.

 

A może po prostu nowe techniki

Grzebania zmarłych

Uniemożliwiają cud zmartwychwstania?

 

Ja tymczasem w Poezji szukam ukojenia.

 

Ratuje mnie zapach odległych galaktyk.

 

Ludzi naoglądałem się już dosyć,

Z bliska.

 

Moja Poezja nie zmieni świata,

Nie zbawi go, ani mnie,

Żadna inna nie przemieni człowieka, na dobre.

 

Wielcy poeci przeszli i wielkie wojny przeszły.

 

Przychodzą nowi poeci i nowe wojny.

 

Są też dziś wielcy poeci i wielkie wojny,

Ale rzezie niewiele nas obchodzą,

Odległe wystrzały nie budzą ciepłego snu,

Dopóki nie padną za blisko.

 

Poezja ratuje mnie wewnątrz,

Wystarczy.

Twórczy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura