Kradzieże na wnuczka to lamus. Na Plichtę to jest coś, bo jak kochać to księcia na białym koniu a jak kraść to miliony i nalepiej w złocie. I już teraz wierzę premierowi zielonej wyspy, że u nas jest raj na ziemi. Gdy o Ojczyźnie mojej myślę... Amber Gold mam w domyśle. Tuskolandia to piękny kraj. Nie takie dziwadło jak PiSolandia ze swoimi zapędami antykorupcyjnymi o czystości noworodka. Wszak "piękna to rzecz wyróżniać sie wśród wybitnych mężów, wspomagać ojczyznę, chronić uciśnionych" pomyślał niejaki Plichta i jak pomyślał tak zrobił...
213
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze