I na zieloną wyspę opływającą amber goldem zagości szczęście. No nie, żeby po raz pierwszy, bo szczęsciem samym w sobie jest już jej zamieszkiwanie. Na podpisanie bowiem czeka rozporządzenie gremium ministrów, na podstawie którego szczęśliwe polskie rodziny (nieważne jakich związków) będą jeszcze bardziej szczesliwe. Wystarczy jeden podpis Zbawiciela Ludu, by poddani odczuli euforię. Kryterium dochodowe uprawniające do otrzymania małego conieco ze skarbca miłościwe nam panujących - Boże przebacz ludkowi, że najjaśniejszym ubędzie - zostało ustalone na 456 zł z 351 zł na osobę. Wprawdze OPZZ proponuje poziom 800 zł, ale kto by tam słuchał darmozjadów skoro od zawsze władza wie lepiej. Lepiej je to lepiej wie...
Oznacza to, że w czterosobowej rodzinie pracujący ojciec będzie mógł spokojnie zarabiać najniższą krajową, a jego "bezrobotna" żona spokojnie zajmować się dwójką pociech, czując się zaopiekowanymi przez służby państwowe.
I dla pełani szczęścia warto wspomnieć, że i zasiełek rodzinny ma "pójść w górę". Jak na zieloną wyspę przystało i najlepszy kraj UE, na dziecko ma być jakiś 18 euro zamiast 16. I niech nam taka Irlandia ze swoim 140 euro albo Niemcy ze 184 zazdrości naszej zielonej wyspy. Przy takim racjonalnym wydatkowaniu pieniędzy publicznych nic to dziwnego.
Taka Łotwa też nam zazdrości. Mają ledwo 11 euro na dzieko...



Komentarze
Pokaż komentarze