Nie każde rozporządznie ministra wymaga akceptacji premiera. Chodzi o decyzję Jarosława Gowina ws. restrukturyzacji sądów - jak ja to oceniam - bo sąd to zakład pracy a w Polsce restrukturyzacja różnych miejsc pracy na porządku dziennym jest. Do ich likwidacji wręcz. Zatem nie bardzo rozumiem, dlaczego ten lament sędziów jest nad ich siedzibami szczególnie chronionej pracy - jak przystało dla władzy III RP.
O tym nieobowiązku premiera wyjaśniał Paweł Graś w TV Polsat News, który znany jest z tego, że za swoim premierem zawsze powtarza tylko prawdę.
A larum grają, że sobie pójdą na emerytury. No to niech idą. I tak biorą kasę od polskiego podatnika, który niezadowolony z tej ich pracy jest. Przynajmniej szkody będzie mniej w wymierzaniu sprawiedliwości - i mniej ludzkich łez...Może inni się sprężą i zaprzeżą się do rzetelenej pracy.
A ci, co chcą focha strzelać to niech w domu niezadowolenie sieją - pieniądze dostaną jakby pracowali, więc krzywdy nie będzie...chyba, że...chodzi jednak o coś innego, o czym nawet Jarosław Gowin wypowiada się:
"Minister sprawiedliwości przypomniał, że jego zamiarem jest lepsze wykorzystanie specjalistów, zatrudnionych w wymiarze sprawiedliwości. W jego ocenie dzięki zamienieniu lokalnych sądów w zamiejscowe wydziały większych jednostek uda się poprawić poziom ich pracy. Na takim rozwiązaniu mają zyskać nie tylko obywatele, ale również samo środowisko prawnicze. Jarosław Gowin podkreślił także, że ta sprawa budzi tyle emocji, ponieważ uderza w interesy niektórych środowisk prawniczych. Jednocześnie zapewnił, że nie zamierza się z tego pomysłu wycofywać ponieważ polskie sądownictwo wymaga sporych zmian. Zapewnił, że kieruje się dobrem obywateli, które przekłada nad interesy grupy prawników.
Jarosław Gowin uważa, że wymiar sprawiedliwości stoi przed nowymi zagrożeniami. Jednym z nich mają być tak zwani przestępcy "w białych kołnierzykach". W związku z tym należy dostosować polskie prawo do współczesnych wymogów, stąd projekt zmian w prokuraturze i w procesach karnych. Wzorem ma tu być system prawny Wielkiej Brytanii, w której sprawy sądowe są przeprowadzane szybko i sprawnie. Jednocześnie śledczy mają mieć możliwość regularnego informowania społeczeństwa o swej działalności. Dzięki temu działalność prokuratury będzie bardziej przejrzysta - dodał minister Gowin. Poinformował, że na te zmiany ma być przeznaczona kwota około 200 milionów złotych."
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Sedziowie-buntuja-sie-przeciw-Gowinowi-2653451.html
Bo kto to widział, żeby pracownik odmawiał delegowania, jak to temu sędziowie sprzeciwiają się.Zwłaszcza, że wyższa władza nakazuje - tej trzeciej co pierwszą być chce.
Chyba, że jednak o prestiż i strefę wpływów idzie a nie o dobro wymiaru sprawiedliwości i beneficjenta jego też - znaczy Ciebie i mnie...
Dlatego ich protest mnie nie wzrusza i jak czytam Jarosława Gowina też nie...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)