iluminacja iluminacja
423
BLOG

Pawlak o tym, że Donald jeszcze premier sobie nie ufa

iluminacja iluminacja Rozmaitości Obserwuj notkę 1

W polskiej babie potęga jest i basta. Napisałam dwa dni temu, że będzie w piątek wniosek premiera o wotum zaufania i Waldemar Pawlak potwierdza, że gadane w sprawie jest: - Przewijało się to w rozmowie, natomiast w czwartek będziemy mieli spotkanie rządu, gdzie zapoznamy się z prawie końcowymi propozycjami." To dziś na konferencji.    

A ja te dwa dni temu nazad: 

Tak czy inaczej wystąpienie zapowiadane jako drugie expose premiera - jest dla mnie jak wotum nieufności premiera Donalda Tuska wobec premiera Donalda Tuska. I to po niespełna roku od objęcia władzy przez stare-nowe PO. 

Co zatem można powiedzieć, jeśli władza sama sobie nie wierzy a jej przywódca sam siebie musi sprawdzać i przekonywać, że było fajnie, że jest fajnie i że fajnie będzie...nie tylko władzy i Platformie Obywatelskiej.

http://okiembaby.salon24.pl/453482,donald-jeszcze-premier-tusk-sam-sobie-nie-ufa

Oj ta, oj tam - ja tam nie będę kwadransowej konferencji zwoływała, żeby powiedzieć jaka ja fajna jestem. Starczy, że Wy wiecie, skoro czytacie ;) jak ja Wasze też...

No o tej konferencji, wiem, ale tak się tym swoim PR zajęłam, że zapomniałam po co bloga męczę. Calutko jak premier, co przez tę propagandę zapomniał, że zarządzać krajem ma i jak se usiadł na fotelu tak dobrze się ma...

Konferencja Waldemara Pawlaka była wprost okołobożonarodzeniowa. Ciepła, życzliwa i przyjazna dla opozycji. Ni słówka źle. O żadnej z parlamentarnych partii. O Palikocie co to ruch wokół siebie robi też nie. Wspólne płaszczyzny z Jarosławem Kaczyńskim Waldemar Pawlak ma. Porozumienie z Januszem Palikotem też. Błędna decyzja ministra sprawiedliwości w sprawie sądów będzie prostowana konstytucyjnie a nie siłowo.

Słowem Waldemar Pawlak balsamem dla duszy ponad podziałami politycznymi jest. I trafiony zatopiony pryncypałowi swemu Tuskowemu zagrał. Scena komentatorów piała z zachwytu. Jak to nareszcie można dialog prowadzić. I bez pyskówki się dzielić ładnie. A z Jarosławem Kaczyńskim to nawet posiłkiem się można podzielić w zaciszu tajnej przez poufną restauracji, której nikt z dziennikarzy nie wypatrzył i nie wyhaczył kolesi przy papu.  

Oczywiście, że szef PSL w osobie wicepremiera nie zasięgał języka u swojego przełożonego Donalda Tuska, czy może za łańcuszek szczęścia robić w opozycji. Nigdy w życiu.

Bo w koalicji nie ma takiego stanu, żeby o wszystkich działaniach koalicjanci musieli się informować. No to i po to te taśmy potem krążą, żeby koalicjant wiedział, na czym stoi zanim się wyłoży...

Zaufanie, poczucie odpowiedzialności, wolność i demokracja to cementuje związek ten PO-PSL. A liderów obu partii to nawet, jak pamiętam,  łączy wspólny zamach na demokrację za rządów Jana Olszewskiego. Znaczy na ten rząd porą nocną obaj się zamierzyli - razem z Lechem od roboty Wałęsą.

 

Spokój stoicki wykazał wicerząd. Nie drgnąl głos zaniepokojenia Waldemarowi Pawlakowi na wiadomości dziennikarskie, że Janusz Palikot podważył zaufanie do niego i ostro zapowiadał, że ostatni raz się spotkał z tym najważniejszym PSLem, ostatni raz się konsultował w jakimkolwiek temacie z prezesem PSL, ponieważ.. ten donosi do Donalda Tuska o czym rozmawia się na tych spotkaniach poza PO.

Odpowiedź udzielona kontrolnej roli władzy pojmowanej inaczej była spokojna. Drodzy dziennikarze. Jeśli Janusz Palikot tak bardzo chce, żeby zrelacjonować przebieg rozmowy premierowi to Waldemar Pawlak służy pomocą. Dotąd nie widział takiej potrzeby. Ale usłużny jest to się podejmie. Oficjalnie z misją podejdzie do szefa. 

Dyplomatycznie podciął też nogę Tuskowi ten wicepremier z PSL, bo dyskretnie poddał dziennikarzom, że szef się myli ...ups... że dużym potencjałem dla polskiej gospodarki były elastyczne formy zatrudnienia. Zatem usztywnianie relacji na tym polu byłoby ryzykowne w obliczu zapowiedzi ministra finansów.

No i ja sobie myślę, że w obliczu expose też, albowiem Donald jeszcze premier Tusk chciał ozusować śmieciowe datki dla pracownika od życzliwego pracodawcy. 

I nie mogę zapomnieć o Leszku Millerze. Chwilę poświęcił mu były koalicjant, który musi wiedzieć o nim małe conieco, bo na pytanie: jak skomentuje fakt, że Leszek Miller nie chciał spotkania - na które przystał nawet Jarosław Kaczyński - odparł z tym swoim lekkim uśmiechem rzuconym od niechcenia na poważną twarz...

jakoś tak - Leszek Miller pozostał w starym komuniastycznym systemie, stąd nie zauważył, że jest demokracja i debata jest jej elementem. To źle wróży SLD. 

Nie wiem, co na to Leszek Miller, ale mnie w pamięci utkwił Pawlaka niby śmiech... 

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości