Putin grozi Europie wojenną retoryką. "Tu nie będzie zwycięzców”

Redakcja Redakcja Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 61
Władimir Putin zabrał w czwartek głos po szczycie Rosja–Afryka w Moskwie i odniósł się do relacji z zachodnimi stolicami. Choć standardowo przekonywał, że Kreml nie dąży do konfliktu, ogłosił gotowość swojego kraju na zbrojne starcie z państwami europejskimi.

Z artykułu dowiesz się:

  • O stanowiskou Władimira Putina wobec zbrojnego starcia z Europą
  • Dlaczego prezydent Rosji porównał sytuację na Morzu Bałtyckim do cieśniny Ormuz
  • Jak przebiegała telefoniczna rozmowa Putina z przywódcami Finlandii oraz Norwegii
  • O krytyce, jaka spadła na liderów Finlandii i Norwegii za wyłamanie się z unijnego szeregu

Rosja gotowa na konfrontację. Przynajmniej w deklaracjach

W czwartek w Moskwie zakończył się trzeci szczyt Rosja–Afryka, który trwał od środy. Podczas zorganizowanej po obradach konferencji prasowej gospodarz Kremla skierował serię ostrzeżeń pod adresem państw europejskich. Oświadczył, jak czyni to od wielu lat, że Rosja jest przygotowana na ewentualną wojnę lub konfrontację zbrojną, mimo że oficjalnie do niej nie dąży.

Putin mówił o europejskich przygotowaniach do wojny: "Wielu [w Europie] mówi tylko o przygotowaniach do wojny [z Rosją] do 2030 r. Czy to właściwe podejście? Nie. Po pierwsze, jesteśmy przygotowani. Jednocześnie nie chcemy żadnej wojny z Europą”.

Gospodarz Kremla przestrzegał zachodnich przywódców przed dalszą eskalacją konfliktów na kontynencie. Padła też jednoznaczna deklaracja dotycząca skutków otwartego starcia militarnego. – Jeśli sytuacja zajdzie za daleko, nie będzie żadnych zwycięzców. Niech nikt o tym nie zapomina – mówił rosyjski prezydent.

W ocenie rosyjskiego prezydenta zwolennikom wojny i Zachodowi nie udało się doprowadzić do strategicznej klęski Rosji. Dodał, że jego zdaniem osiągnięcie takiego celu do 2030 roku pozostaje mało prawdopodobne.  


Bałtyk jak cieśnina Ormuz według Putina

Istotną częścią czwartkowego wystąpienia rosyjskiego przywódcy była sytuacja na wodach Morza Bałtyckiego. Putin ostrzegł państwa regionu przed podejmowaniem działań, które mogłyby sparaliżować żeglugę i zapowiedział twardą reakcję Moskwy na ewentualne incydenty. – Nie chcemy, żeby sytuacja wyglądała jak w cieśninie Ormuz i Zatoce Perskiej. Odpowiemy jednak na każde wyzwanie na tym polu – zaznaczył, deklarując poparcie dla kroków zmierzających do naprawy relacji z państwami Europy.

Sytuacja na szlakach morskich budzi niepokój państw regionu. Na początku października estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna w wywiadzie dla "The Times” wskazał, że w razie agresji ze strony Moskwy siły NATO mogłyby w ciągu kilku godzin zablokować rosyjskie porty.

Kulisy rozmów Putina ze Skandynawami

Czwartkowa konferencja zbiegła się z ujawnieniem szczegółów wcześniejszych zabiegów dyplomatycznych. We wtorek Władimir Putin odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem oraz premierem Norwegii Jonasem Gahrem Størem.

Politycy rozmawiali między innymi o bezpieczeństwie na Morzu Bałtyckim. Z ustaleń dziennika "Financial Times” wynika, że połączenie miało trwać maksymalnie 30 minut. Ostatecznie jednak rozmowa przeciągnęła się do półtorej godziny.

Rozmówcy zachodnich mediów ujawnili, że rosyjski przywódca poświęcił znaczną część spotkania na monologi o średniowiecznej historii Słowian i usprawiedliwianie agresji na Ukrainę. Wcześniej, podczas telewizyjnego wystąpienia, Putin dowodził nawet, że rzekome badania genetyczne dowodzą narodowej jedności Rosjan i Ukraińców. Wtorkowy kontakt ze Stubbem i Størem był pierwszym bezpośrednim dialogiem Putina z europejskimi partnerami Ukrainy od lipca ubiegłego roku. Wówczas gospodarz Kremla rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Działania Helsinek i Oslo wywołały jednak poważne tarcia wewnątrz państw nordyckich. Premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Szwecji Ulf Kristersson otwarcie skrytykowali bezpośrednie kontakty ze stroną rosyjską. Skandynawscy liderzy wytknęli brak transparentności przy organizacji połączenia. Podkreślili również, że w obliczu gróźb ze strony Kremla najważniejsza pozostaje pełna jedność europejska.  


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj61 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (61)

Inne tematy w dziale Polityka