Trybunał w Strasburgu nie miał odwagi przyznać, że mord katyński był mordem wojennym. Tym samym pozostaje w obiegu prawnym wersja Rosji, że mord dziesiątków tysięcy (wcale nie 22, ale o wiele więcej) Polaków to przestępstwo pospolite.
Mordu w Katyniu nie dokonał pierwszy lepszy pospolity przestępca, ale armia żołnierzy wykonała rozkaz dowódcy. Dowódcy sił zbrojnych należacych do państwa rosyjskiego w tamtym czasie nazywanego radzieckim. Nie jestem purystą i dla mnie był to mord wojenny i ludobójstwo i eksterminacja narodu. Mord wojenny skutkuje wprawdzie nieprzedawnianiem się przestępstwa, ale przecież i wykonawcy i dowódcy juz nie żyją. Więc tym bardziej dziwi asekuranctwo trybunału. Jeżeli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy Rosja jest mocarstwem po postawie zaprezentowanej przez trybunał powinien się ich pozbyć. Bandyckie wpływy Rosji są wszędzie. I, wprawdzie to odbiega od tematu, - widać je także w naszej (?!) prokuraturze.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)