W ostatnich dniach już po raz drugi politycy od IV RP wykorzystują blogerów z Salon24.pl do żenującego i wątpliwego prawnie atakowania Platformy Obywatelskiej.
Najpierw Ludwik Dorn, pomawiając Schetynę, „schował się” za notkę Parakaleina [1].
Dzisiaj Jarosław Kaczyński raczył był palnąć: „Słynna Kataryna pisze, że będzie to ustawa, z której słynny "Rychu" będzie zadowolony. Ja nie wiem, czy tak będzie, ale trzeba sobie na to pytanie odpowiedzieć - ostrzega Kaczyński”. Teza ta jest tak głupia i jednocześnie zalatująca pomówieniem, że nie zdecydował się na jej firmowanie własną twarzą (a przypominam, że to indywiduum od „antydatowania dokumentów rządowych”!) – zasłonił się Kataryną.
Gratuluję wspomnianym blogerom zaszczytnej funkcji [2].
[1] za mizi /zbanowany czasowo/:
„Dorn wykorzystał Parakaleina!
MOTTO: „DZIĘKUJĘ, PANIE KOLEGO” /Dorn do Parakleina/
Parakalein prawie wykrył rachityczną aferkę - szczegóły: http://mizi.salon24.pl/133635,parakalein-prawie-jak-kataryna
Pies z kulawą nogą by tego nie dostrzegł, gdyby nie wspomniał o notce Ludwik Dorn w Sejmie: „…nie widzę powodu, aby [komisja śledcza - mizi] miała pomijać kwestię – było o tym wiele doniesień prasowych, a ostatnio przypomniał je w swoim bardzo trafnym wpisie na blogu bloger Paraklein nastronie Salon24, dziękuję, panie kolego – czy prawdziwe były doniesienia prasowe, iż pan wicepremier Schetyna interweniował u pana ministra infrastruktury Grabarczyka w kwestii odwołania prezesa PKP SA pana Andrzeja Wacha po tym, jak podjął on decyzję o wyrzuceniu jednorękich bandytów z dworców kolejowych.(Oklaski)”
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/A39D380D9BA41BE3C1257657007D9920/$file/52_b_ksiazka.pdf [str. 185]
Dlaczego Ludwik Dorn powołał się nie tylko na doniesienia prasowe ale także na przypominający te doniesienia prasowe wpis Parakaleina na S24?
Moja teoria spiskowa jest następująca:
Dornowi potrzebny był wpis Parakaleina, ponieważ w swojej wypowiedzi „poleciał PIS-em” czyli pomówieniem:„pan wicepremier Schetyna interweniował u pana ministra infrastruktury Grabarczyka w kwestii odwołania prezesa PKP SA pana Andrzeja Wacha po tym, jak podjął on decyzję o wyrzuceniu jednorękich bandytów z dworców kolejowych.”
Poza tchórzliwo-asekuranckim „czy prawdziwe były”(pamiętamy Leppera skazanego za „pytania” z trybuny sejmowej) i dwuznacznym „po tym, jak” (związek przyczynowo-skutkowy lub tylko temporalny), Dorn postanowił zabezpieczyć się dodatkowo - Parakaleinem.
Zabezpieczenie Dorna polega na tym, że bloger Parakalein jako jedyny –właśnie w odróżnieniu od mediów*- manipulując doniesieniami prasowymi, pozwolił sobie zestawić w związku przyczynowo-skutkowym naleganie Schetyny na zwolnienie Wacha z jego decyzją o usunięciu automatów do gry z dworców PKP czyli insynuować, że „„Schetyna interweniował u pana ministra infrastruktury Grabarczyka w kwestii odwołania prezesa PKP SA pana Andrzeja Wacha” dlatego, że „podjął on decyzję o wyrzuceniu jednorękich bandytów z dworców kolejowych.”.
Gdyę ktoś przyczepi się do Dorna, to ten powie, że wyczytał na S24 i tylko się powoływał i nie może odpowiadać za głupoty wymyślane przez jakiegoś tam blogera…”
[2] DLA ADMINISTRACJI:
„Pożyteczni idioci (pożyteczny idiota, ros. Поле́зный идиот, trankryp. pl: poleznyj idiot) – pejoratywne określenie (…) do określania osób o nastawieniu socjaldemokratycznym, organizacji lewicowych i pacyfistycznych, aby podkreślić, że ich działania obiektywnie pomagały ZSRR w zimnej wojnie.”/za wikipedią/
„Użyteczni idioci. Termin ten ukuł Lenin dla pięknoduchów, którzy egzaltując się szlachetnymi hasłami, torowali drogę bolszewikom i (nieświadomie) wspierali ich w walce o władzę.” /za Wildstein/


Komentarze
Pokaż komentarze (9)