Warto wiedzieć...
Czy to plagiat?... Czy INSPIRACJA!
Kiedy w 1992 roku zaczęły obowiązywać,
uchwalone 5 listopada
1. We współczesnych państwach proces prawodawczy jest bardzo
skomplikowany. Uczestniczą w nim różne podmioty, którym wyznacza
się różne zadania. Ujmując rzecz w uproszczeniu, w procesie prawotwórczym
można wyróżnić dwa etapy działań, w których realizuje się dwa odmienne
rodzaje zadań:
a) przygotowanie projektu aktu normatywnego,
b) przeprowadzenie wnikliwej analizy projektu i ewentualne wprowadzenie
do niego zmiam.
2. Aby należycie wykonać te zadania, podmioty, które mają dokonać
wszechstronnej analizy projektu, muszą dysponować
odpowiednim zasobem informacji.
Jednym ze źródeł tych informacji jest dokument dołączony
do aktu normatywnego i określany jako uzasadnienie projektu.
3. Uzasadnienie projektu prawotwórczego spełnia rózne funkcje;
ma między innymi przekonać oponentów do celowości wydania ustawy
w jej proponowanym kształcie...
1991 roku Zasady techniki prawodawczej
bardzo liczyłem na ostatni
paragraf 109...
"[...] Do projektu aktu normatywnego dołącza się uzasadnienie przygotowane zgodnie z regulaminem prac Rady Ministrów oraz o osobach, które przygotowały projekt.".
Potem czytanie tych uzasadnień było dla mnie wyjątkowo
stresujące. Kolejne rządy starały się z uzasadniania
"wymigiwać". Szczególnie "irytujące" wydawały mi się
stwierdzenia, że akt ustawodawczy "nie pociąga za sobą"
skutków finansowych.
Było jasne, że projektodawca "miga się" od wskazania źródeł
finansowania przedkładanych rozwiązań...
Nie wiele można również dowiedzieć się o pracujących nad
propozycją osobach.
Dziś przypadkowo trafiłem na notkę amerykańskiego blogera
Setha Godina:

* http://www.blogtrepreneur.com/wp-content/uploads/seth2007audrey-bernstein-300x219.jpg
"[...] SKUTKÓW UBOCZNYCH BRAK;
Barry Schwartz zwrócił mi uwagę,

* http://www.wired.com/images_blogs/photos/uncategorized/2009/02/06/barry_schwartz.jpg
że nie powinienem mówić o skutkach ubocznych. Marketerzy, którzy są nieautentyczni i krótkowzroczni, ukrywają przed nabywcami skutki uboczne zakupu ich produktów. A za te oszukańcze praktyki przychodzi im później płacić. Barry zauważył jednak, że tak naprawdę nie są to skutki uboczne.
To tylko skutki.
Kiedy coś wytwarzamy lub sprzedajemy, ta rzecz wpływa na otaczający nas świat. Niektóre skutki są pożądane. Inne, te negatywne są niezamierzone, ale i tak rzeczywiste. Te niekorzystne efekty są równie istotne jak te pozytywne. I inteligentni marketerzy ich nie ukrywają.
Czytelników tego wpisu zachęcam do prostej "pracy"...
w miejsce "marketera!" proszę wstawić "polityka!", a tam
gdzie mamy "produkt!" pomyślmy "ustawa!".
Pytacie gdzie tu "plagiat"?... 
Już nim służę:
"[...] Te niekorzystne efekty są równie istotne jak te pozytywne. I inteligentni politycy ich nie ukrywają.".
Resztę proszę sobie "dośpiewać" :)
W "pieśni" warto "wsłuchać się w melodykę" tego co
niezamierzone:(
-"Niesforne Dziecię Gutenberga".
Wszyscy :)
ANDRZEJ.BUDZYK 2212 7158 | 16.01.2011 23:07 zablokuj
Dziś w "Rzepie"...
Parlament i rząd tworzą coraz więcej złego prawa

* http://www.filmpolski.pl/z1/99i/899_1.jpg FUCHA czy PARTANINA?...
Zalewa nas masa niejasnych i skomplikowanych przepisów. Jak zapobiec inflacji prawa?










Czytajcie - myślcie - uczcie się...
Nie oszukujcie i nie dajcie się oszukać :)
-"Niesforne Dziecię Gutenberga".