Frantick wie, że nic nie wie, bo organy (organa) Rzeczypospolitej Polskiej robią go w bambuko, a on ma pretensje do tych, którzy naprawdę dążą do wyjaśnienia przyczyn katastrofy.
Frantick chciał być być dowcipny, a wyszło głupio. Jak zwykle.
Frantick wie, że nic nie wie, bo organy (organa) Rzeczypospolitej Polskiej robią go w bambuko, a on ma pretensje do tych, którzy naprawdę dążą do wyjaśnienia przyczyn katastrofy.
Frantick chciał być być dowcipny, a wyszło głupio. Jak zwykle.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)