Nasz słynna salonowa pani parapsycholog, sprowadzająca każdą dyskusję do parapsychologicznych wywodów, kończących się niezmmienie oskarżeniem adwersarza o przemoc psychologiczną, nie jest w stanie zrozumieć, że wg swoich własnych kryteriów sama stosuje na swoim blogu tę słynną przemoc. Każdy, kto podejmuje z nią duskusję i zadaje trochę niewygodne pytania jest oskarżany o chęć jej zdominowania. A ta chęć zdominowania, to przejaw rzekomej przemocy. Tak więc dzielna Halo, broniąc się przed tą przemocą sama ją stosuje, narzucając swoim rozmówcom temat dyskusji, najczęściej niezwiązany z tematem notki, ale wygodny dla niej. Wszak Halo zna się na wszystkim, a najbardziej na psychologii, więc o czym byśmy nie zaczęli...... to i tak skończymy w psychiatryku..... u Halo:)
A tu profesjonalny sposób, w jaki pożegnała mnie na swoim blogu:
@PIES NA GŁUPOTĘ


Zapomniałam. Więc odgryź sobie ogon ze złości.
"Gdzie tu miejsce na parapsychologiczny bełkot, którym karmisz wszystkich dyskutantów?"
W szafie.
"Z tego, co zauważyłem, w każdej swojej notce dyskusję sprowadzasz na tematy psychologiczne,"
I wobec tego odgryź sobie ogon ze złości.
"a wszystko kończy się oskarżaniem adwersarzy o przemoc, a wynika to z braku argumentów."
Więc odgryź sobie ogon ze złości.
"Skoro nie znasz się na polityce, nie podejmuj takich tematów."
A właśnie że będę i odgryź sobie ogon ze złości.
"Parapsychologia, przemoc i gender - to jedyne tematy o których lubisz mówić, ale na które też masz niewiele do powiedzenia."
Więc odgryź sobie łapę z rozpaczy.
"Przyjmując Twoją definicję przemocy - dziś na swoim blogu zaprezentowałaś ją w pełnej krasie."
Zgadza się. To przez litość. Powinnam już po pierwszym poniżającym mnie zdaniu każdego banować a nie odpłacać pięknym za nadobne.
"Z nikim nie podjęłaś merytorycznej dyskusji."
Bo nikt merytorycznie się nie wypowiadał.
"I mów mniej, ale treściwie."
A ty w ogóle zamilcz, bo nic mądrego nie masz do powiedzenia oprócz chamskich odzywek.
"Nie zanudzaj ludzi."
A właśnie że będę i odgryź sobie ogon ze złości.
"I nie rób łaski, że pozwolisz komuś się u siebie wypowiedzieć"
A właśnie że będę i odgryź sobie ogon ze złości.
"bo po takim spektaklu jaki zaprezentowałaś, chętnych może zabraknąć."
I o to chodzi.
"Gadać do ściany nie ma sensu."
Do ściany jest sens gadać. Do Psa - nie.
A teraz BAN. Koniec marnowania czasu. Nie znoszę takich co nic do nich nie dociera, bo im własne ego świat przesłania. Boże jak ja nie znoszę samców! Ze mnie najgorsze instynkta wyłażą jak stanie mi taki na drodze i pyka i pyka tym swoim ego. I nic poza tym ego nie ma we łbie! Nie mogę się z takimi kontaktować! Nie zamierzam świętą zostać dając żerować psychicznie na sobie takim typom. BAN BAN BAN BAN i BAN. Nie pokazuj mi się więcej na oczy.