Z serwisu www.platforma.org :
"W ostatnim dniu kampanii wyborczej Donald Tusk na oczach telewidzów własnym podpisem sygnował 10 zobowiązań PO.
DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PO
Polska zasługuje na cud gospodarczy
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją."
No to podjęli tę walkę. Najpierw znaleźli lewego dorsza za 8 zeta, potem raczyli dbać o standardy w polityce przejmując w sposób rodem z "Helikopter w ogniu" archiwum Komisji Likwidacyjnej WSI, następnie doprowadzając W. Sumlińskiego na skraj samobójstwa. W międzyczasie uruchomili dwie sejmowe komisje śledcze, które to dzielnie nic nie znalazły przez dwa lata swojego funkcjonowania. Ostatecznie premier Donald Franciszek Tusk rozprawił się definitywnie z korpucją próbując odwołać Mariusza Kamińskiego ze stanowiska. A co ze Zbyniem, Mirem i innymi? Ano Zbyś został zawieszony jako przewodniczący klubu Partii Oligarchów, jego miejsce zajął również "zdymisjonowany w związku ze sprawą hazardową" Grześ "Pan Bóg wybacza, Schetyna nie wybacza nigdy". Mirek "biały nos" sam się do tej dymisji podał. Honorowo jak ja cię kręcę. Rzecznik-dozorca poszedł w sejmowe ławy razem z czlowiekiem o fizysie nietkniętym intelektem, tzw. Sławku Nowaku wraz z jeszcze jednym magikiem od "szachu-machu". Nie chce mi się nawet sprawdzać jak ten człek się nazywa, bo mnie od razu oczy bolą jak patrzę na nazwiska tych platfusowych speców z biblioteki. Poszedł w pierony niejaki "jedno okienko" Szejnfeld i ten co to praktyki w zawodzie nie miał, ale ministrem sprawiedliwości był. Jak mu tam było? Spiżowy pomnik opozycji? A nie, Czuma mu było. I do wszystkich nasz Peruvian Sun, Unsere Obergruppenfuehrer der Waffen PO in Warschau, nasz czjełowiek w priwinslanskim kraju, Donald Franciszek Tusk ma stuprocentowe zaufanie. Zadziwiające? Nie! Platformiano oczywiste.
Czasy miłości minęły. Nadszedł czas brutalnego molestowania.
"Podejmiemy rzeczywistą walkę z korpupcją". Oby wam od tego "podejmowania" w plerach tryknęło! Rysiowi, Jasiowi, Zbyniowi i komu tam jeszcze również.
P.S.: Jak pamiętam, gdy była afera z aktami Komisji Weryfikacyjenj WSI i Sumlińskim, nasz Peruvian Sun najpierw deklarował pełną odpowiedzialności za służby specjalne, a potem schował się w szafie. Czy ten wał z WSI nie powinien wtedy wymusić na nim dmisji jego gabinetu? Dziś sprawa jest raczej oczywista. Skoro Donald otrzymał poufne informacje od Kamińskiego, a potem te wszystkie misie rysie ("prawe oczko misia rysia, lewe oczko misia rysia" - tak mi sie przypomniało;)) się zorientowały, że CBA ich rozpracowuje, to znaczy, że głownym podejrzanym w "aferze przeciekowej" jest tylko i wyłącznie Donald. Nie dziwie się zatem jego wojennej retoryce, bo najwyraźniej ktoś mu zabrał jego ulubioną szafę, w której zawsze się chował.
P.P.S.: Ja też miałem dziadka w Wermachcie i też jestem Kaszubem, ale proszę mnie nie łączyć z rudym HalberDeutchem. Nazywanie Tuska Kaszubem uwłacza Kaszubom. Aha i protestuję przeciwko sugestiom, żeby Tusku dał sobie spokój z rządzeniem Polską a porządził sobie za to Sopotem. Jako mieszkaniec matecznika PO protestuję! Wystarczy Don Karnowski z Fułkiem do kupy.
\m/ Niech żyje heavy metal! \m/


Komentarze
Pokaż komentarze (4)