Z artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko w sprawie Trybunału przedstawił premier i co proponował rząd
- Dlaczego, według Tuska, nowi sędziowie nie mogli podjąć pracy
- Jak policja zabezpieczała budynek i reagowała na przejawy agresji
- Jakie działania podjął prezydent i które partie uczestniczyły w konsultacjach
Tusk o wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym
Wystąpienie premiera Donalda Tuska w telewizji publicznej było bezpośrednią odpowiedzią na wydarzenia, które rozegrały się pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. W orędziu szef rządu określił je jako „gorszące” i powiedział, że państwo demokratyczne musi być silne oraz zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. – Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą – powiedział Donald Tusk.Robert Winnicki w Algorytmach Władzy Salon24. Oglądaj:
Premier zaznaczył, że policja reaguje spokojnie, ale stanowczo na przejawy agresji. Według jego relacji funkcjonariusze chronili Trybunał przed napastnikami.
Tusk stwierdził, że Trybunał w kształcie, który – jego zdaniem – narzuciło PiS, nie jest postrzegany jako prawdziwy sąd. Dodał, że podobną ocenę miały wyrażać instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze i opinia publiczna. Zarzucił też PiS oraz prezydentom Andrzejowi Dudzie i Karolowi Nawrockiemu udział w procesie niszczenia rządów prawa.
Spór o sędziów i rolę prezydenta
W wystąpieniu Tusk przedstawił argumentację rządu w sprawie nowych członków Trybunału. Jak mówił, czekano z wyborem następców do wygaśnięcia kadencji sędziów powołanych przez PiS. Następnie Sejm dokonał wyboru, a wybrani sędziowie złożyli ślubowanie.– Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać. Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy. A kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, nie czekając już dłużej na zmianę stanowiska pana Święczkowskiego, napastnicy ich zaatakowali – mówił premier.
Premier przekonywał, że rząd wraz z większością parlamentarną proponował rozwiązania, które miały umożliwić odbudowę praworządności. Jak mówił, propozycje kierowano do wszystkich sił politycznych oraz obu prezydentów, lecz zostały zablokowane przez PiS i prezydenta.
W samym orędziu nie przedstawił nowego, szczegółowego planu legislacyjnego; wskazał na potrzebę egzekwowania prawa i odrzucił ustępstwa, które – w jego ocenie – oznaczałyby akceptację bezprawia.
Metafora złodzieja i sprzeciw wobec kompromisu
Tusk odniósł się także do głosów postulujących kompromis między stronami sporu. Sytuację prawną porównał do kradzieży torebki, a osoby nawołujące do podziału racji nazwał „gapami” i „symetrystami”.„Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki” – stwierdził premier.
W jego ocenie w sprawach dotyczących praworządności nie może być kompromisu polegającego na równym podziale odpowiedzialności. Zaznaczył też, że spokój nie powinien oznaczać rezygnacji z zasad w obliczu siłowych rozwiązań.
Przerwa w obowiązkach kierownictwa TK i policja pod budynkiem
Bezpośrednim tłem orędzia były decyzje i wydarzenia z piątku 30 października. Tego dnia ogłoszono zarządzenie o przerwie w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.Sędzia Anna Korwin-Piotrowska została wskazana jako osoba kierująca pracami Trybunału ze względu na najdłuższy staż sędziowski. Dotychczasowe kierownictwo TK zakwestionowało legalność tej zmiany i zaprzeczyło, by Korwin-Piotrowska objęła kierownictwo. Spór o to, kto może kierować pracami instytucji, stał się częścią szerszego konfliktu dotyczącego składu Trybunału i statusu nowych sędziów. Przed budynkiem zgromadzili się protestujący, a policja zabezpieczyła siedzibę.
Według relacji dotyczących piątkowych wydarzeń część tłumu próbowała wejść do środka siłą i przecięła zabezpieczenie na furtce. W sobotę przed południem protestujący nadal byli na miejscu, a policjanci utrzymywali zabezpieczenia.
Nawrocki przerwał podróż i zwołał konsultacje
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do kraju. Pojawił się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w towarzystwie pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Na miejscu doszło do szarpaniny.Po opuszczeniu budynku prezydent zwołał pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych. W sobotę spotykał się z liderami PSL, Polski 2050, Konfederacji i Razem. Zaproszenie odrzuciły kierownictwa Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy i Unii Centrum. Konsultacje odbyły się przed wieczornym orędziem premiera. Tusk przedstawił w wystąpieniu własną ocenę działań prezydenta i podtrzymał stanowisko, że rozwiązanie sporu nie może polegać na ustępowaniu przed przemocą.
red.
Fot: Orędzie premiera Donalda Tuska/East News





Komentarze
Pokaż komentarze (710)