Z artykułu dowiesz się:
- Co zapowiedziała Anna Korwin-Piotrowska
- Z kim na łączach byli sędziowie KPRM w trakcie wejścia do gmachu
- Jakie konsekwencje dla prezydenta zapowiada Waldemar Żurek
- Co oświadczyli I Prezes Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego o sytuacji w TK
Nowe zarządzenia Korwin-Piotrowskiej
Jutro Anna Korwin-Piotrowska, umoconwa w Trybunale Konstytucyjnym jako pełniąca obowiązki prezesa, zwoła obrady Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Według ustawy o TK jest to tylko i wyłącznie uprawnienie prezesa trybunału. Potrzeba do niego uczestnictwa 10 sędziów, a wliczając niezaprzysiężonych przez prezydenta członków będzie ich 8.
Podczas dyskusji Korwin-Piotrowska wyznaczy punkt ws. sądu dyscyplinarnego nad Bogdanem Święczkowskim i Barłomiejem Sochańskim. Powołuje się przy tym na ustawę prawo o ustroju sądów powszechnych, choć TK nie jest - jak podkreśla wielu konstytucjonalistów - takim sądem. Do sądów powszechnych zaliczamy sądy rejonowe, okręgowe i i apelacyjne. Odnośnie Trybunału Konstytucyjnego stosuje się wprost przepisy zawarte w konstytucji w połączeniu z ustawą o TK. - Trybunał Konstytucyjny nie jest sądem powszechnym i minister sprawiedliwości nie ma tutaj żadnych uprawnień w zakresie zewnętrznego nadzoru administracyjnego wobec Trybunału - grzmiał w Kanale Zero prof. Ryszard Piotrowski, ekspert prawa z Uniwersytetu Warszawskiego.
Korwin-Piotrowska: Prezydent napierał, odbił się ode mnie
- Wszyscy pamiętamy, w jakich warunkach te przepisy były tworzone, a w związku z tym one są po prostu ułomne i wprost nie regulują takich sytuacji – komentowała w rozmowie z TVN24. – Natomiast z nich można wywieść podstawę prawną, tylko trzeba bardzo długo i dobrze przeanalizować te kwestie - oceniła Korwin-Piotrowska w TVN24. Wprowadzona w asyście policji do gmachu przy al. Szucha twierdziła w wywiadzie, że to Karol Nawrocki ją staranował w nocy z piątku na sobotę i rozważa złożenie na niego i jego urzędników doniesienia do prokuratury. Korwin-Piotrowska - inaczej niż w swoim sobotnim oświadczeniu - skomentowała, iż nie zapraszała prezydenta do budynku. - Prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć do nas, że „nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”. Następnie wszyscy udali się schodami do góry - relacjonowała. - Zorientowałam się, że nie ma zamiaru zatrzymać się ani przede mną, ani zareagować na gest powitania. Więc uzbroiłam się w cierpliwość i w to, żeby zmierzyć się z tą siłą, która za sekundę naprze na nas. Pan prezydent na pewno, nie wiem ile to trwało, czy pół sekundy, ale zatrzymał się. Czyli mogę powiedzieć tak, kolokwialnie odbił się ode mnie w pierwszej chwili - dodała Korwin-Piotrowska.
Sędziowie jeszcze w nocy wezwali na miejsce policję oraz prokuratora Andrzeja Piasecznego w związku z wejściem do TK pracowników Kancelarii Prezydenta. Z Piasecznym byli na łączach przez całą noc po wejściu do TK od strony Kancelarii Premiera. Na polecenie nowej kierowniczki trybunału służby przeprowadziły kontrolę pirotechniczną i zabezpieczyły monitoring. Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej Karola Nawrockiego. Z kolei prezes Bogdan Święczkowski mówił, że będzie codziennie przychodził przed TK, domagając się wpuszczenia go do budynku.
Żurek: Nawrocki naruszył nietykalność budynku
Do sprawy włączył się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Skierował on do Trybunału Konstytucyjnego wnioski o uchylenie immunitetów – cztery dotyczą prezesa, a jeden Bartłomieja Sochańskiego. W niedzielnej wypowiedzi na antenie TVP Info minister Żurek ocenił nocne wejście prezydenta do gmachu w kategoriach prawnokarnych, uznając je za naruszenie nietykalności budynku. Poinformował także o planach dotyczących dalszego funkcjonowania instytucji. Jak zapowiedział szef resortu, prace nad konkretnymi sprawami w trybunale rozpoczną się w ciągu najbliższych tygodni.
I Prezes SN: To zamach stanu
Nie tylko wybrani w tej kadencji Sejmu członkowie TK spotkają się w gmachu przy al. Szucha. Na jutro zaplanowano także działania w Sądzie Najwyższym. Pierwszy prezes SN Zbigniew Kapiński zwołał Zgromadzenie Ogólne na godzinę 14, aby sędziowie omówili zagrożenia dla porządku konstytucyjnego i podjęli uchwałę. - Tak uważam, że te działania, które zostały podjęte, noszą cechy zamachu stanu – ocenił I Prezes SN w Radiu Zet. – Dla mnie to jest jednoznaczna sytuacja, bo policja weszła bezprawnie na teren Trybunału, zainstalowano uzurpatorów, którzy łamią prawo w Trybunale Konstytucyjnym, działają całkowicie bezprawnie - wspomniał.
SN w sobotnim komunikacie sprzeciwił się użyciu policji i prokuratury do przejmowania Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak Naczelny Sąd Administracyjny. - Z wielkim niepokojem odnoszę się do zdarzeń, które miały miejsce w Trybunale Konstytucyjnym (...), zwłaszcza obecności Policji wokół jego siedziby oraz uniemożliwienia wejścia do Trybunału jego Prezesowi i Wiceprezesowi - napisał prof. Jacek Chlebny, szef NSA. "Granice podejmowanych przez organy władzy działań stanowią zasady konstytucyjne oraz poszanowanie ludzkiej godności. Granice te zostały przekroczone" - czytamy.
Poseł Roman Giertych (KO) 31 października napisał na platformie X, że po TK władza wykonawcza zrobi to samo z Sądem Najwyższym. - Teraz czas na SN - zaznaczył.
Fot. Anna Korwin-Piotrowska/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (89)