A może raczej kpina z instytucji jaką jest Państwo? Oto Premier Rządu Rzeczpospolitej Polskiej na wizytę z Prezydentem USA udaje się rejsowym samolotem.
*http://www.dziennik.pl/polityka/article123385/Tusk_poleci_do_Busha_rejsowym_samolotem.html
Rejsowym samolotem to może Pan latać z Warszawy do Gdańska, ale chyba zagraniczna wizyta wymaga czegoś więcej niż taniego populizmu pod publikę? Wydaje mi się, że taka wizyta powinna reprezentować powagę państwa, czy może się mylę? No i jak się ma zapewnienie ochrony szefowi rządu z lataniem rejsowym samolotem? Czy będzie z Premierem cała obstawa BOR, czy też w mysl taniego państwa też z niej zrezygnuje?
To juz jest żałosna farsa.
*Link zaczerpnięty z bloga Maryli.


Komentarze
Pokaż komentarze