Zawsze lubiłem Święta Bożego Narodzenia. Bo to rodzinna atmosfera, prezenty, choinka, sałatka warzywna, kaczka ze śliwkami i takie tam różności dla ciała i odrobinkę dla ducha.
Jest jednak jeden ważny aspekt tych Świąt, z powodu którego są one dla mnie ważne. Tym aspektem jest Pasterka. Oczywiście nie taka nowoczesna, młodzieżowa w wersji light, czyli urżnięcie się gdzieś w lesie, lub wytańczenie w klubie. Mam na myśli oczywiście mszę o 24.00. Czekam na nią jak na ważny egzamin. Dlaczego?
Ano dlatego, że od 15 lat dzielnie służę przy ołtarzu (najpierw jako kandydat, potem ministrant, obecnie lektor) i o ile msze niedzielne już nie robią na człowieku takiego wrażenia, tzn. nie powodują tremy, o tyle ważne uroczystości (Pasterka, Triduum Paschalne) już tak. W takie właśnie wydarzenia człowiek pragnie zaprezentować swój cały warsztat liturgiczny, jaki posiada. Mimo, że czytam lekcje już od lat 10to jednak robi na mnie wrażenie jak kościół jest zapchany po brzegi ludźmi. To jest ten moment, kiedy trzeba pokazać, że umiejętności są wciąż na wysokim poziomie. To lubię w Świętach. I na to czekam;)
A z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia chciałbym złożyć wszystkim blogerom (adminom też;)) i komentatorom S24 oraz wszystkim tym, którzy odwiedzają mój blog, najserdeczniejsze życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności, radości i rodzinnego ciepła. I oby w Nowym Roku 2009 pióra były tak samo cięte i języki niewyparzone.
Wszystkim z lewa i prawa Wesołych Świąt!:D
\m/


Komentarze
Pokaż komentarze (2)