
Trwa zapowiedziane spotkanie w obronie wolności słowa. W tej chwili jest już po przemówieniu premiera Jarosława Kaczyńskiego, przewodniczącego Piotra Dudy. Teraz przemawiał redaktor Wojciech Reszczyński a kolejnym mówcą jest o. Król Jan, redemptorysta.
Społeczeństwo w pełni zgadza się z przedstawionymi argumentami. Wprawdzie jest tutaj, na placu przed Zamkiem w Warszawie, odbudowanym ze składek polskiego społeczeństwa delegacja, może tylko mniej niż 10% osób zdecydowanie opowiadających się przeciwko dyskryminacji TV TRWAM oraz opowiadających się za prawem do godności polskiego społeczeńśtwa.
Należy pamiętać, że wiele rodzin słucha transmisji z mediów, relacji z telewizji, wiele osób czyta na stronach internetowych relacje. Rząd jest tylko organem wykonującym wolę społeczeństwa i nie może uważać się za własciciela Narodu. Rząd to jedynie czasowe upoważnienie do wykonania zadania, określonego zadania, za które płaci społeczeństwo. Kto zdziera skórę ze społeczeństwa, nie może liczyć na jego uznanie. Społeczeństwo rozliczy swoich pełnomocników z części nie wykonanej, ze strat, które nieudolna władza poczyniła wbrew woli swojego mocodawcy.
Uroczysty marsz w obronie słowa zakończył się, teraz zgromadzeni tam przedstawiciele udają się w drogę powrotną. Jednak to nie jest koniec problemu. Teraz czekamy na krok administracji - czy wreszcie zacznie wykonywać powierzone obowiązki.
Problemów jest wiele. Żadna z koncepcji wprowadzonych po ustaleniach okrągłostołowych nie rozwiązała problemów, które były przedmiotem protestu społecznego z 1980 roku, a wiele postulatów z sierpnia 1980 roku nie zrealizowano. Wprost przeciwnie. W wielu sprawach mimo upływu ponad trzydziestu lat elita awangardy przemian zawiodła na całej linii.
Ci ludzie już nie mogą zrobić niczego dobrego, nie są godni zaufania - a tutaj także można im wiele zarzucić.
Kolejnym krokiem jest własciwa decyzja administracji państwowej, która zawiodła na całej linii. Ten, kto nie wywiązał się z deklaracji, powinien wiedzieć, gdzie jego miejsce i szybko powinien je zająć naprawiając szkody bez ociągania się. Polskie prawodawstwo przewiduje dobrowolne poddanie się karze bez procedury sądowej. Tylko, czy zasługuje na taki przywilej ?
Rozpoczynają się Rozmowy Niedokończone na temat Marszu Protestu. Radio z Torunia - Rozmowy Niedokończone.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)