Zastanawiają mnie powtarzające się wypowiedzi Edmunda Klicha. Od samego początku sugeruje niedwuznacznie, że przyczyny katastrofy należy szukać w błędach w szkoleniu pilotów w Polsce (ergo - przyczyną był błąd pilotów).
Jak to możliwe, że taki doświadczony ekspert od badania wypadków lotniczych po kilku dniach wiedział, co jest przyczyną katastrofy, skoro na drugim wydechu mówi o konieczności długotrwałych wielomiesięcznych badań i konieczności uzbrojenia się w cierpliwość?
To się kupy nie trzyma...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)