Rzetelność pismaków z gazeta.pl poraża...
Na stronie głównej portalu porażający nagłówek: Podsłuchy CBŚ u dziennikarza, który pisał o śmierci Blidy. Porażeni tym bezprawiem CBŚ klikamy i okazuje się tekst i nowy nagłówek:
CBŚ podsłuchiwało dziennikarza, który pisał o samobójstwie.
Z zajawki: "Wiemy już na pewno, że przez ponad dwa tygodnie po śmierci Barbary Blidy CBŚ - formacja policji zajmująca się ściganiem najgroźniejszych przestępców, podsłuchiwało naszego dziennikarza, który pisał o tej sprawie - ujawnia "Gazeta Wyborcza".
Potem jeszcze lepiej: "Gazeta Wyborcza zauważa, że jeśli założenie podsłuchu nie miało związku z planowaną akcją ABW u byłej posłanki SLD, to jest faktem, że przez ponad dwa tygodnie policja miała wgląd w to, co w związku ze sprawą dzieje się w redakcji największej gazety krytycznej wobec rządu PiS. A sprawa Blidy stała się przełomowa dla losów tego rządu - przypomina "GW"
Już wiemy, że podsłuch założono dzień przed samobójstwem Blidy - czyli ten podsłuch nie miał nic wspólnego z tą sprawą. Ale o tym sza! Nie jest przecież ważne, dlaczego założono ten podsłuch. Komu się nie będzie chciało kliknąć w jeden z linków pt; Więcej o podsłuchach CBŚ w 2007 r. w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"- nigdy się tego nie dowie.
Mi się zachciało kliknąć i co się okazało? Okazało się, że podsłuch założono z powodu informacji operacyjnych o możliwości prowokacji i zamachu na Ziobrę - '...wynika, że komórkę Czuchnowskiego podsłuchiwano w związku ze sprawą operacyjnego rozpracowania kryptonim "Cele". Chodziło o rzekome przygotowanie prowokacji medialnej wobec ministra Ziobry i prokuratora krajowego Kaczmarka. Oraz o możliwy zamach na życie ministra." Źródło: wyborcza.pl/1,75478,7975473,_Gazeta__na_podsluchu.html
Krótko mówiąc - podsłuch nie miał nic wspólnego z samobójstwem Blidy i artykułami dziennikarza Wyborczej na ten temat, co usiłuje ordynarnie sugerować gazeta.pl
Rzetelność poraża, prawda? A może przeraża?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)