Raport MAK skończony. Wyłączna wina Polaków. To było do przewidzenia. Ale to przecież nie koniec. To nie jest dobry scenariusz PR dla tusków-srusków.
Tusk bieży z włoskich gór, żeby zabrać głos. Co powie? Oczywiście, że się nie zgadza. Potem przez kilka tygodni, może miesięcy będą korowody dyplomatyczne, Tusk - mąż stanu tupnie może obcasikiem. Przynajmniej tak będą to pokazywać czerskie media.
Jaki będzie wynik? Wynikiem będzie przyznanie przez Rosjan zaniedbań kontrolerów lotu, co "być może" się przyczyniło do katastrofy. Potem ich posadzą na pół roku, po czym uwolnią po cichu.
I wtedy wszem i wobec ogłaszane będzie, jak to Tusk i jewo kamanda dbają o polską rację stanu.
A podstawową przecież potrzebą Tuska i Putina jest przykrycie prawdziwych przyczyn katastrofy.
dzidekcent.salon24.pl/215150,raport-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej-gotowy


Komentarze
Pokaż komentarze (7)