W sumie o Solidarności troszkę...
Sławomir Cenckiewicz „zrobił” mi jedną poważną rzecz.....
Po lekturze jego książek nic innego nie da się czytać, oczywiście z literatury historycznej, że o biografiach już nie wspomnę.
Rozpuściłam się przez Niego na maxa....
Inne tytuły choć zachęcające np. „ O jednym takim..”: P. Zaremby – w ogóle mnie nie kręcą. (próbuje, kupiłam ale to nie to...)
To co Robi Cenckiewicz to świetna literatura faktu, może inaczej to fakty świetnie podane! Historia!
Czyta się idealnie, wciąga i ...nie kłamie!
Wszystko jest udokumentowane i choć męczy ciągłe szukanie odnośników i dokumentów to lektura wciąga i uczy!
Jestem zafascynowana.
Ostatnia książka „ Anna Solidarność” arcydzieło.
Polecam wszystkim szczególnie teraz. Opowiada o BOHATERCE (sprawiedliwie i prawdziwie) ale pozwala również spojrzeć na całość. ....
( zaręczam, że H. Krzywonos nie jest główna bohaterką- uwaga złośliwa)
Tam można poznać „Solidarność” docenić tych co na to zasłużyli i ocenić tych co wymagają oceny.
A wracając do Autor! Uwielbiam, świetny historyk, mądry i zrównoważony.
Nie znajdziecie tam zdania wyrażającego Jego opinię czy jego interpretację faktów! Młody a już mistrz
Ale niestety ostrzegam – jest uzależniająca.
Po jego książkach byle co Was nie zadowoli! I będziecie wiedzieć, że to jest byle co..
Czytajcie Go i kupujcie jego książki!!
ps.
można jeszcze -da się- czytać Jasienice.
Ps'.
Szkoda, że w obchodach nie bierze udziału Syn Anny Walentynowicz- myslę, że warto usłyszeć jego historie.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)