Powiem szczerze – myśl o napisaniu tego tekstu chodziła za mną już od paru dni, jednak z braku czasu była odrzucana jako dziwna, bezsensowna, a przede wszystkim skrajnie czasochłonna. Jednakże nadszedł w końcu ten dzień, aby zrobić to co zrobić należy.
Państwo dla obywateli – brzmi ciekawie, nie sądzicie? Właśnie taki tytuł nosi program polityczny PO, na lata 2005-2009, nazwany „programem rządzenia”. Jak widać nie do końca im to rządzenie wyszło. Kierownictwo merytoryczne: Jan Rokita i Stefan Kawalec. O ile kim jest Jan Rokita nie trzeba nikomu wyjaśniać, tak o Stefanie Kawalcu może słówko. Urodzony w 1953 ekonomista. Od 1980 należał do NSZZ Solidarność, podczas stanu wojennego internowany. Współpracował z Leszkiem Balcerowiczem, pełnił funkcję wiceministra finansów i doradzał ministrom. Później pracował z banku handlowym, Commercial Union i PZU. Współpracuje z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, doradza również PO w sprawach ekonomicznych.
Jak widać autorzy, a właściwie koordynatorzy raportu nie budzą zastrzeżeń – z jednej strony świetny polityk, jedna z twarzy PO, z drugiej bardzo dobry ekonomista, specjalista w swojej dziedzinie. Cały raport to praca zbiorowa, wydana przez Instytut Państwa i Administracji.
Jednakże jak on wygląda? Cały raport składa się z 263 stron, gdzie po kolei omówione są istotne dla Polski sprawy.
Już na samym początku natykamy się na istną perełkę: sprawa immunitetu sędziowskiego. PO pisze tak: „Immunitet sędziowski w obecnej postaci, zakładający regułę braku odpowiedzialności i umożliwiający nakazanie przez prezesa właściwego sądu natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego, nawet w przypadku ujęcia go w momencie popełniania przestępstwa, nie może być utrzymany. Należy go zastąpić prawem sędziego, któremu przedstawiono zarzut popełnienia czynu sprzecznego z prawem karnym, do zwrócenia się do Trybunału Stanu o udzielenie mu immunitetu. Nie dotyczyłoby to sędziego zatrzymanego na gorącym uczynku.” Tak naprawdę mamy tutaj nic innego jak całkowite zniesienie immunitetu sędziowskiego. Oczywiście wszyscy protestują w tym również PO, które samo miało w programie taki zapis...
Również dalej natykamy się na lustrację: „Należy także rozszerzyć kategorie osób podlegających lustracji, jak również umożliwić lustrację osobom, które zostały nieprawdziwie, ich zdaniem, pomówione publicznie o służbę, pracę lub współpracę z organami bezpieczeństwa państwa. W związku z potrzebą zapewnienia wnioskodawcom prawa dostępu do sądu położonego względnie najbliżej miejsca zamieszkania oraz prawa do rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie, należy utworzyć sądy lustracyjne przy wszystkich jedenastu sądach apelacyjnych”. Czyli mamy tutaj do czynienia z niczym innym jak dublowaniem kompetencji i tworzeniem nowych organów politycznych, co jest napiętnowane parę stron wcześniej.
Co ciekawe planowane było również utworzenie dwóch nowych ministerstw – administracji i rozwoju, które miałyby przejąć część kompetencji starych. Stoi to w sprzeczności z platformowym odpowiednikiem programu PiS tanie państwo.
Dalej znajdujemy bardzo ciekawą rzecz a propos działaności gospodarczej – „Rejestrze Sądowym. Należy wprowadzić powszechnie — szybciej niż zaplanowano w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej — zasadę, tzw. „jednego okienka” – szybkie i prostej rejestracji w trzy dni”. Również inne punkty są podobne do pomysłu PiS. Jak widać obie główne partie dążyły tutaj do tego samego. Pozostaje zobaczyć jak PO będzie głosować a propos tzw. Pakietu Kluski.
Również a propos podatków PO poszło na kompromis – zapisano dwie propozycje. 3x16 i „16 i 2x19”. Jak nietrudno się domyślić, druga miała na celu ułatwienie koalicji – w drugiej pojawiają się zapisy prorodzinne, które lubi PiS.
W programie PO można znaleźć jeszcze inny punkty podobne do programu, lub takie którym później zaprzeczano. Osobiście dobrnąłem do około połowy całego tekstu, przeglądając pobieżnie. Teraz pozostaje czekać na publikację nowego programu.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)