przywiezione znad morza
przywleczone z podróży
przedmioty zakłamane
sprzedane na placach
wciśnięte w podziemnych przejściach
zhandlowane na rogach
wirują w długie dni letnie
na warszawskiej ulicy
sprzedawcy z czarnego lądu
znajdą wnet frajerów
do Italii przybyłych z zapadłej prowincji
dla których w bezguście w sam raz
jest się przebrać
marka podrobiona
lecz pewnie nie widać
obwieszeni tandetą kroczą jak pająki
szukają naiwnych ofiar
zwiedzionych błyskotką
"Vuitton"
"Chanel"
"Dolce&Gabbana"
rzucają na żer głodnych
prowincja ma bal
kupuje
i wraca do Polski



Komentarze
Pokaż komentarze (1)