W “Alei Promienistych” skryłem
Się przed gwarem
Arterii ryczącej
Tej dzikiej ulicy
Szczęki rozwartego hałasu
Benzyn spalin
Stęchliznę
Duchotę rozdygotaną
Hojnie zostawiłem
Innym
Pocieszony szeptem powiewu
Stałem
Napełniony podziwem
Dla lipca
Wystarczył jeden błysk
Spostrzegawczości
By odpocząć
Chwilę
W mieście
To rzadko spotykane
Spostrzegawczość i odpoczynek



Komentarze
Pokaż komentarze (2)