kanap kanap
701
BLOG

Reżim Platformy bywa okrutny.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 9

 

                            Krajowe „słońce Peru” wraz z swoją świtą potrafi być bezwzględny i despotyczny. Osoby, które nawet w niewielkim stopniu odebrane zostaną za szkodzące partii władzy, jej wizerunkowi, a co najważniejsze wodzowi Tuskowi marnie kończą. Przykłady można mnożyć choćby: Olechowski, Rokita, Piskorski, Płażyński – dokonano na nich politycznej eutanazji. Olechowski próbował wrócić z zaświatów, biorąc udział w wyborach prezydenckich. Uzyskał katastrofalny wynik, nawet nie zauważył, że obecny prezes rady ministrów kiedyś posłał mu pocałunek śmierci.

                        Gdyby działania odwetowe ograniczały się jedynie do wycinania partyjnych decydentów, można przymknąć na to oko, ale niepokojące praktyki zostały zaimplementowane do wszystkich komórek państwa, na które ma wpływ Platforma, ugrupowanie z dyktatorskimi zapędami i nie stroniące od represji w stosunku do niepokornych owieczek.

                        Pierwszym, można by rzec sztandarowym przykładem, patologicznego rozumienia władzy jest wyrzucenie Mariusza Kamińskiego, szefa CBA z stanowiska. Jak ogłoszono, występkiem tropiciela korupcji było zastawienie pułapki na Donalda Tuska, w którą jak dowiodła komisja hazardowa - pod przewodnictwem Platformy – premier nie wpadł. Zaraz za szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, pozbyto się jego zastępców oraz cieszącego się sławą w Polsce jak i zagranicą (pisały o nim zagraniczne gazety), agenta Tomka, w tym przypadku magia rozmów z posłanką PO Beata Sawicką – z których nagrania posłużyły prokuraturze do postawienia jej zarzutów – nie była jego atutem.

                    Zaskakujący przebieg miała publikacja Pawła Zyzaka pt „Lech Wałęsa. Idea i Historia.”. Z racji tego, iż książka stanowiła rozszerzoną wersję pracy magisterskiej, usiłowano ukarać macierzystą uczelnię autora – Uniwersytet Jagielloński. Poprzez odebranie przyznanej bodaj dwustu milionowej dotacji. Zaniechano tego pomysłu na skutek oburzenia społecznego, jakie owe podchody wywołały.

                   Kolejną niechlubną kartę władającej Polską Platformy Obywatelskiej stanowią działania prowadzące do przejęcia, w państwowe łapki gazety „Rzeczpospolita”. Unarodowienie pozwoli zapewne usunięcie niepoprawnych politycznie pismaków, na wzór choćby tygodnika „Wprost”, od kilku miesięcy pod nowym właścicielem i z akceptowalnym przez PO naczelnym Tomaszem Lisem lub na obraz TVP gdzie Bronisław Wildstein, Anita Gargas musieli odejść, bo nie byli zbyt obiektywni, według najnowszych wzorców rzetelności, jakie wprowadzono zaraz po przejęciu telewizji publicznej.

                  Ostatnią ofiarą reżimu jest polski akredytowany przy MAK płk Edmund Klich. Zabłysnął wypowiedziami o charakterze uczestnictwa Polaków w śledztwie smoleńskim „jesteśmy jedynie petentami” oraz o samym ministrze spraw wewnętrznych i administracji Jerzym Millerze, który miał pułkownika przy Rosjanach dwukrotnie upokorzyć. Obecnie może jedynie pożalić się na łamach „Naszego dziennika” – co zresztą czyni – twierdząc, iż od dwóch tygodni nie jest w żadnym zakresie przez rząd informowany o postępach w śledztwie. Mimo tego, iż minister Arabski obiecał mu różnego rodzaju spotkania. Jak dodaje odsuwany jest również od wykładów w Dęblinie! Dziwnym zbiegiem okoliczności jakoś mnie to przestało zaskakiwać. Przecież jakby głosił za TVN24, iż polscy piloci nie byli wyszkoleni, podbijano im lewe kwity kursów i okresowych szkoleń, to włos z głowy by mu nie spadł. A tak to płaci za błędy w ocenie krajowej sytuacji, jako wojskowy powinien lepiej orientować się w terenie, po którym stąpa.

                     Niemoralność i patologia stają się działaniami standardowymi. Przesadne dążenie do wyjaśnienia smoleńskiego „incydentu”, może owocować utrata posady w telewizji , pozbawieniem wykładów na uczelni, rozbratem właściciela gazety z swoją własnością. W końcu jak polityk PO Mirosław Drzewiecki mówił w wywiadzie dla polonii w USA „Polska to dziki kraj”, w kraju było wielkie halo, tylko kto te niecywilizowane standardy wprowadził, tego akurat nie chciał były minister sportu powiedzieć. Zapewne z wrodzonej skromności.

                 Głosujcie nadal na PO, podróbę PO w postaci „Polska jest najważniejsza” (ten klubik ramię w ramię głosuje z PO, ostatnio chociaż za projektem ustaw spółdzielczych), PSL czy SLD a nauka niemieckiego i rosyjskiego na cos może się przydać.

I tym miłym i optymistycznym akcentem kończę swój wpis, trzymajcie się ciepło, zima nadciąga niestety.             

 

                            

          

 

kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka