Sikorski ze sztabem PRowców Platformy w pocie czoła pracują nad pozytywnym wizurunkiem kandydata na kandydata. Trudna sprawa, bo i karierowicz (z partii do partii za stanowisko), i bez żadnych osiągnięć na żadnym polu. Kierowanie MSZem to totalna klapa, okazało się bowiem, że sama znajomość angielskiego nie wystarcza. Pomiata nim i USA, i Białoruś, i parę innych, a kto nie pomiata...znika po angielsku. "Watahy się dożyna", a nie negocjuje: konflikt z prezydentem to nic w porównaniu ze śmiercią porwanego Polaka.
Z braku osiągnięć w ostatniej 10latce, rozpaczliwie szuka się osiągnięć w dzieciństwie i młodości. Mniej rozgarniętym dziennikarzom podrzucono już historię miłosnego podboju Sikorskiego - ponoć uległa mu aktorka Olivia Williams grająca w najnowszym filmie Polańskiego. Pani Olivia kompletnie nie wie kto to jest Sikorski i śmieje się, że liczba jej rzekomych narzeczonych rośnie wprost proporcjonalnie do jej aktorskiej kariery. Co za kobieta? Teraz na gwałt trzeba sprawdzać kto jeszcze przebywał w Londynie w tym samym czasie co Radek...
Z tak sabym kandydatem na prezydenta, Platforma na prędce wymyśliła, że prezydentura to mało ważne stanowisko, taka 5-letnia odsiadka w pałacu z wielkimi żyrandolami. Co z tego, że małżonka Sikorskiego nie mówi po polsku? A do kogo ma mówić? W pałacu będzie tylko Radek ... wróć!... teraz jest Radosław.
Na koniec kilka podpowiedzi na skuteczną kampanię kandydatów PO (bez łaski Giertycha):
Byłem właścicielem serialowej Lessi.
Srałem w tym samym kiblu co Barack Obama.
Nago wyglądam lepiej niż Berlusconi.
Wybierz mnie! Wybierz mnie! .......


Komentarze
Pokaż komentarze (6)