Pozwólcie, że się przedstwię - jestem luzik, a wołają na mnie...
No właśnie. To się okaże podczas mojego pobytu na salonach.
Mam nadzieję, że za bardzo nie będę wkurzał swoimi notkami i komentarzami. A jeśli tak się stanie, to trudno. Czytając Was dochodzę do wniosku, że tutaj wzajemne się wkurzanie to norma. Mam zatem nadzieję, że i ja aż tak daleko w tyle nie zostanę.
A więc, do dzieła!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)