Nie obchodzą mnie inwestorzy amber gold. Nie interesuje mnie marcin p., który podobno chce być czarnym asem w rękawie i ubiega się o status nietykalnego i wiarygodnego w koronie. Nie obchodzą mnie personalnie. I nie dlatego, że nie mam wrażliwości społecznej, albo że daje przyzwolenie ludziom pokroju Marcina P. czy S.
Interesują mnie natomiast mechanizmy działania instytucji i urzędów, władzy publicznej i partii politycznych ją tworzących. Chcę wiedzieć, czy prokuratura pełni służebną rolę wobec grup interesów i oprawczą wobec zwykłych obywateli? Czy sędziowie są rozgrzewani - przez kogo i za ile? Chcę wiedzieć, dlaczego adwokaci i radcowie nie mają w swoich kancelariach wywieszonych cenników za swe usługi, jak dzieje się to u fryzjera czy w placówce handlowej albo gastronomicznej? Chcę wiedzieć, czy i dlaczego urzędy skarbowe pozostają na usługach - jak sądy i prokuratury - przeróżnych grup interesu? Chcę, aby organa mojego państwa ponosiły odpowiedzialność za korupcję, nepotyzm, kumoterstwo etc. - za złe działanie, za nieuczciwość...
Ja po prostu chcę wiedzieć. Chcę mieć pewność, że w moim kraju mogę się czuć bezpiecznie. Chcę wiedzieć, że państwo działa sprawnie a obywatel jest nim podmiotem - nie przedmiotem... Chcę wiedzieć, że media są niezależne a prezentowane sprawy nie są PR władzy. Chcę wiedzieć, że moje prawa będą szanowane równie konsekwentnie jak egzekwowane obowiązki. Chcę mieć pewność, że moja teraźniejszość i przyszłość nie zależą od stopnia pazerności władzy, ale od jej odpowiedzialoności, uczciwości i rzetelności.
Debata sejmowa. Tablety, rozmowy, dłubanie w nosie, czytanie prasy, rozmowy telefoniczne, a w przerwie pewnie bar sejmowy i drink dla spokojności...i basen dla ochłody. A ja chcę, żeby miejsce pracy władzy ustawodawczej, wykonawczej i każdej innej podlegało takim samym rygorom, jak każde inne w moim kraju.
Chcę, żeby dzieci mogły się spokojnie uczyć w przyjaznej szkole. Żeby były miejsca w przedszkolach i żłobkach. Żeby dzieci miały możlwiości rozwoju a rodzice godnej i spokojnej pracy. Żeby lekarz był dla pacjenta, a ZUS uczciwie wypłacał obywatelom zgromadzone pieniądze. Żeby przepisy były życiowe, mądre i proste a ich stosowanie uczciwe. Żeby było normalnie... Jak obiecywał premier w expose z 2007 roku...
I nie interesuje mnie amber gold i marcin p.. Nie personalnie. Chcę wiedzieć, dlaczego nie ma obiecanej normalności?.. Dlaczego moje państwo jest w stanie rozkładu?.. Chcę wiedzieć, jak daleko sięgnęła jego degradacja?.. I czy jeszcze jest jakaś wspólnota społeczna czy tylko wsólnota interesów wybranych grup, które pasożytują bezkarnie na pracy tych wykluczonych z interesu...
Ja normalnie i zwyczajnie...chcę wiedzieć...i muszę wiedzieć...by żyło się lepiej wszystkim...polskiej babie...jej i Twoim dzieciom...i dzieciom tych dzieci...naszych dzieci...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)