- Oddycha rękawami - powiedział o jedenym z zawodników komentator podczas dzisiejszego meczu politycy kontra gwiazdy. Albo odwrotnie. I nie było to o panu premierze. Bynajmniej. Pan premier oddycha jak trzeba, żeby oddychał. Że niby politycy to nie gwiazdy? A Pan Premier Donald Tusk to niby, że co - nie gwiazda? Ja bym się obraziła. Każde dziecko wie, że gwiazda i to przez wielkie G pisana.
Gdybym była kapitanem drużyny Polityków - jak Pan Premier - to bym na boisko nie weszła i gały bym nie tknęła. Taki afront. Jak na Najjaśnieszą gałę, przepraszam, Gwiazdę RP kazałabym organizatorów prześwietlić odpowiednim służbom, co to na moje polecenie nie działają, ale z urzędu na ten przykład, to by mogły i ustaliłabym, z czego ta arogancja wobec Gwiazdy się bierze...
Ale ja nie jestem Panem Premierem i nie mnie oceniać, kto może a kto nie Najjaśniejkszej Gwieździe afronty czynić... I dlaczego?...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)