Wielka Brytania. Kilka dni temu zapadł tam wyrok za oszukańczy fundusz inwestycyjny. Trzy osoby zostały skazane karami więzienia - od 2,5 roku do lat 9. Fundusz ten o nazwie Gilher działał od roku 2001 do roku 2009. Został stworzony przez małżeństwo i jego doradcę. Inwestorom obiecywano półtora procentowy zwrot z inwestycji co miesiąc. Klienci mieli także otrzymywać roczną premię w wysokości dwóch procent. Skusiło się podobno 120 osób. Wielu z tych ludzi, to sąsiedzi i znajomi oszustów. Przede wszystkim - jak to się u nas mówi przy okazji Amber Gold - moherowi czyli emeryci.
Oczywiście oszuści nie inwestowali, jak obiecali, ale konsumowali powierzone pieniądze na własne potrzeby.
Małżonek płci męskiej nie po raz pierwszy oszukał w ten sposób. Czy nie jest to podobne do Marcina P.? Tamten w przeszłości sprzedawał zwalnianym górnikom fałszywe polisy ubezpieczeniowe. W przypadku Gilher proceder przerwano, po doniesieniach organom ścigania, złożonych przez klientów parafunduszu w roku 2009...
Tam jednak nie ma polityków, ich dzieci i całej tej POmorskiej otoczki, która POlskiej sprawie nadaje inny wymiar... Rzecz jasna oprócz moherowego aspektu... Z tą różnicą, że brytyjczycy nazywają swoich emerytów poszkodowanymi... ale może oni nie znają zamiennika polskiego... tak może być
Inaczej, niż obywatele niemieccy, którzy wiedzą o nas więcej, niż się nam podaje...
Niemieccy obywatele wiedzą, kim jest moherowy człowiek czy beret...
Moherowi ludzie to takie POlskie podgatunki. Radiomaryjne zło. PiSowskie także samo. Opisane już nie tylko w Polsce. Niemieccy obywatele mają POlską rzeczywistość w słownikowych objaśnieniach - od marca roku 2007. Dzięki publikacji Eriki Worbs, Andreasa Megera i Andrzeja Markowskiego. Po co? Żeby niemieccy obywatele wiedzieli i rozumieli, co mamy na myśli, czym się zajmujemy, co pisze prasa i internauci, co kryjemy pod pojęciami takimi, jak np:
odkomunizować, neokomuna, neonomenklatura, klika okrągłostołowa, układ okrągłostołowy, podziemie aborcyjne, turystyka aborcyjna, krewni znajomi królika, belwederczyk, falandyzacja, michnikowszczyzna, kuroniówka, lepperysta, moherowa koalicja, wałęsizm, Balcerowicz musi odejść, puścić kogoś w skarpetach w odniesieniu do słów Lecha Wałęsy z roku 1992 roku:
- Każdy, kto ukradł złotówkę będzie osądzony i puszczony w skarpetach...
Pod pojęciem aktor, czytamy między innymi o aktorach sceny politycznej: dziwi, że główni aktorzy sceny politycznej (politycy, partie, władze) o ocenie swoich dokonań czerpią także z wyników opłacanych przez media...
"zwrot moherowe berety upowszechnił się w języku potocznym, zwłaszcza w dyskursie politycznym. Przykładem odniesienia się do tego zwrotu jest termin moherowa koalicja, użyty przez Donalda Tuska podczas debaty sejmowej nad expose premiera Marcinkiewicza 11 listopada 2005 roku (...)"
Co ciekawe, na jednej ze stron (268. dokładnie) czytamy w sprawie debaty nad expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza (za newsweekiem z roku 2006), że zarówno sam Marcinkiewicz jak i Jarosław Kaczyński mówili o "stoliku brydżowym" - patologicznym układzie służb specjalnych, polityków, przestępców i wielkiego biznesu...
Czy dzisiaj Kaziemirz celebryta Marcinkiewicz powtórzy swoje ówczesne złote myśli?... To chcę wiedzieć ja - polska baba, dla której rodzina to brzmi dumnie a i Ojczyzna także samo...
http://books.google.pl/
jako polska baba domagam się podobnej publikacji w moim języku o języku niemieckim i niemieckim postrzeganiu POlaka, żeby ja polska baba wiedziała, czy u Niemca to my naprawdę takie fajne są, jak nam mówi POlski Premier i POlska platforma czy obywatelska... albo jakoś tak...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)