Ludzie dzielą się na tych, co siedzieli, siedzą, albo siedzieć będą.Ta myśl kojarzyła mi się latami z karą wiezięnia. Od jakiegoś czasu prześladuje mnie myśl, że jednak ludzie dzielą się na tych co siedzieli na dupie, siedzą albo siedzieć będą na tej części ciała... i to cichutko... diabelnie cichutko...
"Cicho, diabelnie cichuteńko
Samotność się zaczyna
Utkana niewidzialną ręką
Owija mnie materią miękką
Jak mróz Jak obłok snu Jak ciemność
Jak wielka peleryna
Chwytam za klamkę
I z każdą chwilą wciąż mniej pamiętam
Stopień po stopniu
Co to za droga i dokąd sięga
Skąd znam tę drogę?
I dokąd sięga?"
I nie ważne, o czym śpiewała Ewa Błaszczyk w rytm muzyki Jerzego Satanowskiego do słów Doroty Czupkiewicz. Dla mnie ten fragment oddaje to, co widzę i słyszę.
Jak to polska baba myślę sobie, nie bez kozery, że nie jestem dobrym obywatelem. Bo dobry obywatel to jak dobra żona: nie mówi, nie widzi, nie słyszy... To i pewnie żoną dobrą także nie jestem....
Dobrym obywatelem być to także broń Boże żadnym tam paraolimpijczykiem z sukcesami. Wyłożył to niejaki Korwin - pełnosprawny, piękny, zdrowy i bogaty... Tacy ludzie jak paraolimpijczycy nie mają prawa do życia a co dopiero do obnoszenia się osiągnięciami. Bo osiągnięcia to dla tych olimpijczyków, co to się przedstawili przed tymi para... Wszyscy "para" to mają siedzieć cicho i się nie pokazywać. Nie skarżyć. Nie domagać. I nie zmieni tego żadna ratyfikacja Konwencji ONZ. Ani achy i ochy Głowy Państwa, której obrażać nie wolno... a w zasadzie to jej urzędu. Cokolwiek to znaczy. Inną głowę można było - tej nie.... I kto nie siedzi w tej materii cicho - to może posiedzi ... nie tylko na czterech literach...Ten od komora wie najlepiej...
Cicho musi siedzieć Poseł Rzeczypospolitej Polskiej Tomasz Kaczmarek. Można go lubić albo nie, cenić albo nie, ale szcunek każdemu człowiekowi się należy. I poczucie bezpieczeństwa też. Bo jak ten paraposeł nie będzie siedział cicho to może poleży... długo i głęboko...tak mu ponoć napisali życzliwi...
Bo opozycja nie ma prawa głosu. Ta opozycja. Choć prawo krytyki to święte prawo jest.
Ja im władzę dałem, łachudrom! o braciach Kaczyńskich mówił jedyny słuszny Lech, dowodząc, że skoro pan dał to sługa...
a skoro dałem, to im odbieram... głos, godność, szacunek... cicho być, bo inaczej posiedzieć mogą albo poleżeć... długo i głęboko... I nie można czynić zarzutu Jarosławowi Kaczyńskiemu, że się chroni i chronią jego... pewnie po to, żeby się nie bał nie siedzieć cicho, cichutko, diabelnie cichuteńko...
Anna Walentynowicz - Ś.P. działaczka wolnych związków zawodowych, wyparta przez Henrykę Krzywonos i środwisko, które ta broniła - nie chciała siedzieć cichutko, to w niełaskę popadła i w niebyt spychana została, w wajdowskim filmie ośmieszona pono... nie siedziała cicho, taki ideowiec z niej był i gaduła. Mówiła, co wie, nie myślała, co mówiła, kiedy i o kim:
Za co mam go przepraszać? Że przywieźli go motorówką, a on zrobił sobie skok przez płot? I co jeszcze? Niech on będzie szczęśliwy, że jeszcze nie dostał w czapę. Powinien być oskalpowany, a nie przeproszony.
Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?
(List otwarty do Lecha Wałęsy, 25 września 1995)
- To nie jest wolna Polska. To jest namiastka wolności. To się tylko mówi o wolności. To jest nowe zniewolenie. Nowy totalitaryzm.
- Opis: o III RP.
- Źródło: Gwiazda i Walentynowicz: głosujcie na Lecha Kaczyńskiego, wp.pl, 11 grudnia 2009
- Zobacz też: wolność
- Wkrótce okazało się, że wśród nas są agenci. Nie spodziewaliśmy się, że ujawniając jednego z nich, zostawiliśmy pole dla działalności agenta, którym po latach okazał się TW „Bolek”, przysłany nam przez UB. Także Bogdan Borusewicz miał za zadanie nie dopuścić do powstania wolnych związków, a który później oskarżał nas o agenturalność.
http://pl.wikiquote.org/wiki/Anna_Walentynowicz
Anna Walentynowicz walczyłaby o prawdę
http://niezalezna.pl/32113-anna-walentynowicz-walczylaby-o-prawde
Prawda jest jak d... - każdy ma swoją
jednak z tą prawdą jest tak, jak pisał ks. Tischner... cała prawda...
oraz jak wiadomo: kto mówi
Głos prawdy to może mieć Henryka Krzywonos. Dobry i doniosły. Ten właściwy. Poparty autorytetem Andrzeja Wajdy w złoto-burszynowym filmie, który o ironio losu, może w niebyt pójść... Jak Ci, których miał w niebyt posłać... Siedzieć cicho mają Andrzej Gwiazda, Jego małżonka, Konrad Morawiecki... i Jarosław Kaczyński - wróg publiczny numer 1
A PRZECIEŻ ZA KS. TISCHNEREM DALEJ IDĄC: Ani katolik, ani Polak, ani nikt inny, nie mogą mieć w państwie większych praw, niż ma człowiek.
Jest taka szkoła europejska nazwana imieniem ks. Józefa. W Krakowie. Szkoła bliska sercu Ministra Sprawiedliwości PO Jarosława Gowina, który siedzi cicho, kiedy trzeba, choć ks. Tischner siedzieć cicho nie chciał... Na stronie tej uczelni czytamy:
...Jedna myśl potrafi odmienić milion rzeczywistości...
odnajdujemy też motto absolwenta tej uczelni: "Jeśli nie podoba ci się, gdzie jesteś, rusz się - nie jesteś drzewem"
Niestety, młody człowieku. W POlskiej rzeczywistości trzeba być drzewem: nie ruszać się, tylko cichutko, cichuteńko oddychać, by nie zakołysać...


Komentarze
Pokaż komentarze