Najwyższa Izba Kontroli dobrowolnie musi poddać się karze. Sama w ramach samokrytyki...Wykazała się bowiem inicjatywą własną - a to szkodzi jak tabloidy się już dowiedziały, choć widać NIK to jeszcze nie - doszła do prawdy objawionej, że najbardziej zadłużone szpitale w POlsce to instytuty podległe Ministerstwu Zdrowia...Panie Premierze, czy Pan o tym wie...Nie, nie o inicjatywie bez POlecenia, ale takiej z troski płynącej i POgrążającej tego agenta z tvn - i tym razem nie Tomka - ale Bartka, co to teraz rozpracowuje służbę zdrowia...albo rozkłada...albo według Pana nie...
NIK ocenia, że placówkom potrzebny jest kompleksowy plan naprawy, nie wystarczy "zastrzyk finansowy". Ich łączne zadłużenie wynosi 283 mln zł. "Kondycja finansowa pięciu z sześciu skontrolowanych przez NIK instytutów badawczych jest bardzo trudna. (...) Może to zagrażać istnieniu i działaniu instytutów w obecnej formie" - wskazała NIK.
Ja Panu uprzejmie donoszę, że taki ferment w Pana strategii wmawiania POddanym, że zło kaczyńskiej grupy zbiera żniwo i do trybunału stanu POprowadzić szkodników trzeba dla ratowania Pana państwa... znaczy postawić przed ten stan tego Kaczyńskiego i jego delfina co to już inny basen do pływania znalazł...- to robi ten zdradziecki tvn, co to 24 godziny na dobę Pana misję wypełnia czy zlecenie realizuje...no chyba, że już nie...żeby wszystkim w okienku żyło się lepiej...a przed okienkiem to już nie...
Powiem Panu jeszcze, że ten NIK odważył się skontrolować Pana ministerstwo do zabierania albo odbierania...albo jak kto chce...no bo dawania albo dodawania raczej nie...tego zdrowia POlakom...polakom miało być...bo POlakom to chyba raczej nie...
I ja tak sobie myślę, jak ta polska baba prosta, że to nie Pana wina jest...może tego agenta czy pediatry... czy polityka... czy ministra... czy kim tam już on jest...Bo jaka może być wina kogoś, kto nic nie może sądom, prokuraturom, policji, służbom wszelakim...no i szpitalom widać także nie...bo one takie niezależne wszystkie od państwa, czyli ode mnie i od tych, co to czytają i co nie czytają także nie...ale od Pana to raczej jednak nie...
Jak te niezależne samorządne związki zawodowe lecha od wajdy, które tak w tej niezależności się taplały, że te działacze nie zauważyły jak wszystkie się umoczyły...rozkroczyły...wyłożyły...albo jakoś tak...choć niektóre to nie...ale one się nie liczą...Pan to wie...
Ja to tylko baba jestem to może i co źle powiem, to ja panu zacytuję ten NIK co to musi być zlikwidowany jak ten IPN...ale Pan to wie..bo SLD wie...i wie dlaczego...a Pan nie?...
"Najwyższa Izbie Kontroli zwraca jednak uwagę, iż zmiana formy organizacyjno-prawnej podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, w przypadku części kontrolowanych jednostek, nie doprowadziła do zaprzestania generowania strat. Nie poprawiła się również dostępność świadczeń zdrowotnych. Jednostki samorządu terytorialnego w niewystarczającym stopniu monitorowały sytuację finansową nowo tworzonych podmiotów oraz zakres udzielanych przez nie świadczeń. Niektóre organy założycielskie nie nadzorowały prawidłowo procesu likwidacji SPZOZ. Na niewystarczające efekty tych przekształceń wpływ miały zarówno czynniki wewnętrzne – brak konsekwentnych działań restrukturyzacyjnych, jak i uwarunkowania zewnętrzne, wynikające z ograniczonej wysokości kontraktów zawieranych z NFZ. W celu wspierania przekształceń, Minister Zdrowia uruchomił program wieloletni „Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia” . Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę na nieprawidłowości w trakcie jego realizacji, polegające przede wszystkim na finansowaniu działań nieprzewidzianych w programie oraz braku instrumentów niezbędnych do oceny skutków jego realizacji."
Ja nie wiem, co Pan z tym zrobi...albo i nie...bo chyba likwidacja NIKu nie wystarczy... IPNu także nie...Bo Pan wie, jak to jest...a jak nie - to ja baba Panu powiem, że nawet jak nie gadamy z dzieckiem o seksie - nie znaczy to, że tego seksu nie ma...Pan z synem nie rozmawiał o amberze i goldzie a to nie znaczyło przecież...ale to Pan już najlepiej wie...choć ja nie...
Ten NIK napisał jeszcze podstępnie, że PO.moc ministra niezbędna jest tym szpitalom...czy niemoc jego jaka jest...ja tam nie wiem...ale Pan to pewnie wszystko wie...no chyba, że nie...
"Jednocześnie Izba dotychczasową działalność ministra zdrowia w zakresie nadzoru sprawowanego nad instytutami badawczymi oceniła negatywnie. Skrytykowano bierność ministra w zakresie działań zmierzających do zmiany organizacji funkcjonowania instytutów i monitorowania podejmowanych przez nie działań naprawczych."Kontrola wykazała, że w najbardziej zadłużonych instytutach nawarstwienie zobowiązań i nieprawidłowości jest tak duże, że ustabilizowanie sytuacji ekonomicznej jest niemożliwe bez pomocy ze strony nadzorującego jednostki ministra zdrowia" - podała NIK.
Jak wskazała Izba, aż 10 z 16 obecnie funkcjonujących instytutów zostało utworzonych w latach 50. ubiegłego wieku, w zupełnie innych warunkach gospodarczych. "Wdrażanie jakichkolwiek reform systemowych jest niezwykle trudne, bo brakuje choćby zintegrowanych systemów informatycznych, nie ma narzędzi ani tradycji oceniania i wiązania efektów pracy z wysokością wynagrodzeń i premii" - ocenił NIK w raporcie."
I powiem Panu, że ja już naprawdę chyba paranormalna jestem, bo wyczytała ja w tym NIKowym raporcie, że ten program, co to Pan wdrożył i Pana ministry to on o kant ...rozbić, bo on martwy jest...jak i cała służba dla zdrowia obywateli...też taka parasłużba jest...- no że to nie kaczyńskie robiły, bo to w 2009 roku chyba nie...
Program wieloletni „Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia” na lata 2009 – 2011, zwany dalej „programem”ustanowiła Rada Ministrów uchwałą Nr 58/2009 z dnia 27 kwietnia 2009 r. Środki na realizację programu nie zostały przewidziane w ustawie budżetowej na rok 2009 . Program zakładał, iż dotacje będą udzielane JST na podstawie art. 20a ustawy z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Projekt programu został przygotowany w Ministerstwie Zdrowia. Tak więc Minister Zdrowia miał możliwość jednoznacznego zdefiniowania celów programu i możliwych do sfinansowania zadań. Jednak, mimo iż cele, na które można przeznaczyć środki dotacji zostały wskazane w programie, Minister Zdrowia w dniu 26 czerwca 2009 r. wystąpił do Ministrów: Finansów oraz Rozwoju Regionalnego z prośbą o rozstrzygnięcie kwestii: „na jakie cele może być przeznaczona dotacja celowa z budżetu państwa przekazywanaprzez Ministra Zdrowia dla jednostek samorządu terytorialnego.” W ocenie NIK powyższe wystąpienie było niecelowe, bowiem w ust. 7 oraz ust. 15 programu w sposób wyczerpujący ustalono zarówno sposób przeznaczenia dotacji udzielanej w ramach tego programu, jak i kwoty środków przewidzianych na poszczególne zadania. Ponadto wspomniani ministrowie nie mieli uprawnień do przedstawienia wiążącej interpretacji tych przepisów. W programie nie określono priorytetów, do czego zobowiązywał art. 17 ust. 1 pkt 3 oraz pkt 5 lit. b) ustawy z 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju" .
Mnie się już tego wszystkiego czytać nie chce...do psychiatryka MOŻNA TRAFIĆ, ALE LEPIEJ NIE...bo w tych psychiatrykach też do d... jest - co to NIK kontrolował a Pan nie ...
...wiedzieć także nie...jak Panu zapewne...ale ja się mylić chcę....Bo ja już nie ogarniam...jest to państwo jeszcze...moje nie Pana, bo Pana widać jest...
...czy już nie...
link Panu daje do tego NIKu a i wam też...I niech Pan mi napisze: czy Pan nadal twierdzi, że jest dobrze i że fajnie jest...bo dla mnie jak dla baby polskiej to nie...
http://www.nik.gov.pl/
P.S.
No to jak Panie ministrze Arłukowiczu - jak to z tą winą jest...w tym centrum co to Pan tak źle...ale to Pan wie...dlaczego...bo ja już też...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)