Propozycje ekonomiczne Jarosława Kaczyńskiego są pozbawione ekonomicznych walorów i podstaw, nie ma zatem o czym dyskutować. Tak mówią platformerskie środowiska. Andrzej Halicki z PO wypowiedział się dziś do mikrofonu wysłanniczki tvnowskich sił intelektualnych. Ona, że te propozycje nie są roczne ale dziesięcioletnie...On - że to tym gorzej dla pisowskich planów, skoro są długofalowe, bo co za daleko wybiega w założeniach to nijakiej wartości nie ma...Dynamika zmian jest za duża...
No to ja pytam merytorycznie i chyba logicznie: po co było sobie głowę łamać wydłużaniem wieku emerytalnego, jak to takie dalekosiężne efekty ma dać, co to taka ich wartość kierując się teorią Halickiego, jak ta mać czy nać ... od marchewki...
No chyba, żeby przekonać młodych, że stare meble są tak samo fajne jak te z IKEI...
"Budując warunki do tego, aby ludzie mogli pracować, chcemy rewitalizować powszechny respekt dla ludzi starszych. Badania podkreślają zanik prestiżu ludzi w starszym wieku. To ma być taka rewaloryzacja starszego człowieka w oczach młodszych. Obok potrzeby bezpieczeństwa materialnego jest potrzeba bycia użytecznym – to druga ważna potrzeba. Ludzie dłużej pracując, mogą być po prostu dłużej ludźmi szczęśliwszymi, zwłaszcza że cały czas wydłuża się wiek życia"- stwierdził szef rządu dla dla wiadomości.onet.pl
To chyba tak zdarzyć się może, że ta debata pisowska te platformerskie plany na łopatki rozłoży...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)