Gdyby stu najbogatszych Polaków płaciło podatki w Polsce, to nie byłoby ich na tej liście - płynie z wypowiedzi doktora Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha. Dodał on także, że podatki dochodowe dyskryminują przede wszystkim polskie rodziny, które płacą najwyższą cenę...
Polityka miłości premiera do wszystkich Polaków, a najbardziej do Polskich rodzin - trwa - jak farsa jego rządów...
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Dziś już nie tylko Grażyna Kulczyk przeniosła się z płaceniem podatków do Szwajcarii. Niższe składki emerytalne i na ZUS płacą zwykli taksówkarze w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie jest to po prostu tańsze. Stąd jeżeli rząd podniesie podatki, to wiedza o płaceniu niższych podatków w innych krajach Unii, zamiast w Polsce, jeszcze bardziej się upowszechni.
http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/tylko-reforma-finansow_147935.html
![]()
Minister finansów jest zadowolony. Gospodarka rozwija się w tempie przewidzianym i ustalonym przez rząd. Przypomnijmy, że to tempo to niewiele ponad 2%, a w roku 2008 polska gospodarka rozwijała się w tempie 6%. Czy rząd naprawdę chce, żeby było tak nędznie?
Jeżeli rząd jest w stanie kontrolować gospodarkę tak, żeby jej wzrost był dwuprocentowy, to jest to niezgodne z polską racją stanu, która ewidentnie wskazuje na to, że polska gospodarka może się rozwijać w tempie co najmniej dwucyfrowym.
Poza tym taka deklaracja wskazuje na niebezpieczny sposób myślenia oparty na założeniu, że gospodarka to taki twór, który rząd może dowolnie kontrolować i ograniczać. Miało to już miejsce w przeszłości, kiedy polscy ministrowie finansów w poprzednich rządach oświadczali, że np. polska gospodarka rozwija się za szybko. Politycy twierdzili, że wiedzą lepiej niż przedsiębiorcy jak powinny rozwijać się firmy. Miało to niestety negatywne praktyczne konsekwencje w postaci narzucenia polskiej gospodarce administracyjnych ograniczeń w formie tzw. schładzania. Skończyło się to wieloma problemami. Kwintesencją takiego sposoby myślenia władzy jest passus w dokumencie Polska 2000 wydany pod koniec lat 90., w którym ówczesny rząd stwierdza, że społeczeństwo i gospodarka mogą się rozwijać pod światłym kierownictwem władz. Jest to istota oświeconego absolutyzmu, w którym władza wie lepiej jak społeczeństwo i żywioł gospodarczy powinien wyglądać. Okazuje się, że niestety taki sposób myślenia był właściwy nie tylko czasom PRL-u.
http://www.radiownet.pl/szukaj?tag=andrzej+sadowski++centrum+im.+adama+smitha++gospodarka
Twierdzenie, że rząd wie lepiej od nas, co jest dla nas dobre, jest niedopuszczalne i bardziej przypomina system z tzw. minionej epoki, niż system, który - rzekomo - daje nam szansę. Skoro możemy wybierać sobie przedstawicieli do parlamentu i możemy w tych wyborach uczestniczyć, jeżeli jest to nasze konstytucyjne prawo, tak samo powinniśmy mieć prawo wybierać sobie fundusz emerytalny, a także decydować w jakiej formie chcemy mieć emeryturę - mówi Andrzej Sadowski (Centrum im. Adama Smitha) w rozmowie z Aleksandrem Majewskim.
Fronda.pl: Czy mamy obowiązek ubezpieczania się w ZUS-ie?
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/sadowski_dla_fronda.pl_zus_23910



Komentarze
Pokaż komentarze