iluminacja iluminacja
268
BLOG

Skoro Gowin ma się czym podeprzeć to ja też...

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 0

 Melduję posłusznie, Panie Premierze, że wykonałam zadanie i pozew ja złożyła. Tak sobie pomyślałam, że skoro tyle już ze sobą piszemy - znaczy Ja piszę a Pan milczy, ale z chłopami tak już jest - i rozumiemy się bez Pana słów to ja se plagiata strzelę na Pana pomysły z pozwami i też se jakich napiszę. I napisałam.

Nie ukrywam, że większą inspiracją niż Pan, był dla mnie ten przystojniak Jarek Gowin - taki postawny i męski, że nawet nie podejrzewałam, stanowczy znaczy...Jak powiedział, że sitwę z sądu przepędzi tak i zrobił...Szkoda, że tym się od siebie różnicie...Nawet myślałam, żeby do Niego napisać jakieś ciepłe słowo, ale skoro on stosunków pozasłużbowych nie uskutecznia, znaczy dystansu nie skraca, to się narażała nie będę...Chyba, że ten Milewski go obnaży to wtedy się odważę...albo i nie...

A z Panem to tak fajnie i swojsko...Może by tak razem gdzie wyskoczyć, pogadać, sprawę ustalić...A i może tego skutecznego by mi Pan udostępnił w ramach rewanżu za to, że choć mnie Pan tak na odciski to ja do Pana wciąż piszę...znaczy gadać z Panem chcę...a może wyżyć się na Panu...w każdym razie jakoś tak...

No to po starej znajomości niech Pan szepnie temu Gowinowi, że ja fajna jestem i przykład z Pana biorę pozwowy a i w mądrość ministra Gowina wierzę, że wypleni zło z tego wymiaru od kieszeni...sito jemu założy czy sitwę wygoni...czy jakoś tak...Nie, to ten Gowin chyba chce przesiać tę sitwę...no coś w ten deseń jest albo ma być...na razie Gowin sita szuka...na tropie jego jest...

Tak czy siak ja pozew złożyła przeciw temu kanalii prawnikowi, co to mnie oszukał na kasie i nawet pozwu w sądzie nie złożył. Wcześniej to ja i chciała i bała się - jak to baba - i cnotę chce zachować i seksu pokosztować...no chyba, że w tych czasach to nie...

Zna mnie Pan - zaraz będzie do rzeczy

Ale teraz to jak WY oba - łeb w łeb - znaczy Gowin łeb nadstawia, bo Pan jak zawsze nie...i czystkę robi w sądach...znaczy dezyfekcję, dezynsekcję i deratyzację, to ja se pomyślała, że i ja jaja pokażę i temu oszukańcowi pokażę, że choć ja nie Gowin ale w spodniach...

Nie wiem, jak to się dla mnie skończy, ale ta moja bezczynność już mnie wykańczała, bo honor nadszarpnięty ja miała, że mnie taki palant z korzeniem prawniczym w bambuko zrobił... Ja jeszcze do wczoraj się zastanawiała ze strachem, czy ja baba głupia dobrze robię...Ale dziś to ja se pomyślała, że inaczej się nie da z tą sitwą wredną - jak za mordę i na baczność przed obywatelem...Dwie sprawy mnie zmotywowały tak po prawdzie, dzisiaj...Gowin z tym Milewskim i Kaczyński ze swoim zapleczem...W sprawie Smoleńska znaczy, co to ta Pana zausznica...nie, inaczej to było...już wiem, ta co za uszami ma w sprawie Smoleńska i ofiar i ich rodzin...  

Bo ja nie wiem, czy Pan wie, ale Gowin na pewno tak, że te papugi cholerne to taką samą działaność gospodarczą prowadzą, jak taksówkarz, fryzjer, stolarz , czy piekarz od którego to chleb na stole jest  i żołądek   pełny i zapach miły dla zmysłów - a od tego jednego i drugiego krwopijcy niesprawiedliwego to tylko człowiek od zmysłów odchodzi i do fryzjera nie ma z czym iść...Nie, żeby kasy na fryzjera nie miał...włosy wychodzą garściami, że strach dodatkowo ruszyć...

No Pan to nie...wiem ja to dobrze...Pan ma tego skutecznego na linii ognia wystawionego...Całkiem możliwe, że za bono w publikę na przyszłość..Ja takie mam doświadczenie, że ta skuteczność prawnika zależy od stopnia zażyłości z sędzią, który ma sprawę prowadzić...Za to on tyle kosztuje a i w kancelarii u niego cennika nie ma...Jak to, że niemożliwe...Jak możliwe...Nie ma, bo ja se myślę, że to dlatego, że ta jego pomoc prawna kosztuje co łaska...znaczy ile łaskawie to ułożenie ze sądem ma kosztować...nie w łóżku się ułożą ale przy stole...albo przy bufecie...albo tam, gdzie Pan...wie...

Ależ Pan naiwny...a może ze mnie durnowatą już całkiem robi...tak czy inaczej, to władzy nie przystoi...A...że Panu tak...Wiadomo, że cena zależy od stopnia trudności i wkładu pracy...

Jak to kogo...adwokata i sędziego...Znaczy na ile się cenią...ten tylko się dowie, kto im płacił...

P.S.

I niech Pan w moim imieniu podziękuje ministrowi Gowinowi, co to widać, że ma się czym podeprzeć jak staje w rozkroku...

Jak to za co...nie za ten rozkrok, tylko odważny krok z tym Milewskim..Że nic takiego...No niech mnie Pan znowu nie wnerwia, bo do królika wystąpię, żeby krewnego odwołał...Pana znaczy...Przecież ten Gowin to nie tylko lufcik otworzył ale całe okno, żeby ten smród ze sądów przepędzić...no chyba, że nie...Pan wie lepiej...sprzeczała się nie będę...jak zawsze...zdanie tylko swoje powiem...Pana mnie nie interesuje...ale Pan to już wie...

Ale może przytaknie mi Pan, że choć na troszkę ten Gowin wiary dał ludowi...Tyle przynajmniej, żeby moja sprawa poszła...ok...

za co uniżenie z góry dziękuję...i jak zawsze przepraszam, że się ośmieliłam... 

 

                                                    

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka