iluminacja iluminacja
531
BLOG

Kłamstwo kłamstwo goni i kłamstwem POgania

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 1

 Czy nagonka by była nagonką paranoików, gdyby w katastrofie smoleńskiej zginął prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa oraz czołowi działacze tych partii, w tym Ewa Kopacz, Sławomir Nowak i Tomasz Arabski, także małżonka lidera opozcyji Małgorzata Tusk, która pojechałaby w zastępstwie męża - który cudem przy życiu pozostał tylko dlatego, że został przy łóżku chorej ciężko matki, którą nie miał się kto zająć...   

To wedle mnie jest kluczowe pytanie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Nie wyobrażam sobie, by Donald Tusk ze stoickim spokojem grzmiałby w mediach i z trybuny sejmowej:

Nic się nie stało, Polacy...Nic się nie stało...to się zdarza...Katastrofy się zdarzają...Skoro tak sie poukładały sprawy, to przecież oczywiste jest, że prezydentem zostaje Lech Kaczyński. Umarł król niech żyje król...Huuurrrraaaaa.....Cieszę się, że premier z prezydentem będą dobrze pracowali dla Polski...Oni najlepiej wiedzą, co jest dobre dla polskiej racji stanu...

Przecież wszyscy wiemy, że Jarosław Kaczyński zrobił wszystko, co było w ludzkiej mocy w tej dramatycznej sytuacji. Wszyscy wiemy, że dla dobra sprawy i dla utrzymania dobrych stosunków z Rosją - nie mógł postąpić inaczej, niż przekazać cugle smoleńskie Rosji...Oni zrobią to najlepiej...Wierzymy w ich uczciwość i szczerość - w końcu łączą nas pokoleniowe nici przyjaźni...Nikt nie ma wątpliwości, że Antoni Macierewicz zrobił na miejscu wszystko, by pomóc rodzinom ofiar...Czy ktoś w to wątpi? Bo ja nie...

Jestem oburzony, że ktokolwiek mówi dziś, że doszło do zamachu na prezydenta Komorowskiego...Oczywiście, że zginęły wartościowe osoby, ale nie czarujmy się, nie ma ludzi niezastapionych...Kadrę można odtworzyć...Lech Wałęsa? Aleksander Kwasniewski? Przecież to tylko byli prezydenci...Generałowie? Są inni...Patrzmy w przyszłość...Nie rozgrzebujmy ran...Czeka nas świetlana przyszłość...

Dzięki premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu jesteśmy najlepsi w Europie...Nie zajmujmy się sprawą smoleńką - zostawmy to rosjanom...oni są tacy fajni, że przejęli za nas tyle problemów do rozwiązania...Świat niech się od nas uczy...Polak potrafi radzić sobie w każdej sytuacji... 

 

Donald Tusk na pewno nie zachowałby się tak wobec Jarosława Kaczyńskiego w opisanej historii, która mogła się przecież wydarzyć...

Piotr Molęcki, newspix.pl

 

Premier Donald Tusk powiedział, że lider PiS Jarosław Kaczyński nieracjonalnie ocenia katastrofę smoleńską. Zdaniem szefa rządu spowodowały to albo dramatyczne przeżycia, albo polityczny interes. Nie wykluczam, że jedno i drugie razem - mówił Tusk

Premier w niedzielę w rozmowie z Radiem ZET był pytany o tezę Jarosałwa Kaczyńskiego, który uważa, że rząd ponosi "moralną odpowiedzialność" za katastrofę smoleńską, w której zginął m.in. brat szefa PiS - prezydent Lech Kaczyński. Ponadto Kaczyński mówił, że nie doszłoby do tragedii, gdyby nie rozdzielono wizyt w Katyniu (Tusk poleciał tam 7 kwietnia 2010 r., prezydent - trzy dni później).

 

- Równie uzasadnioną tezą jest to, że zmarły prezydent Lech Kaczyński rozdzielił dwie wizyty. To jest tyle samo warty argument. Były dwie wizyty, ponieważ przez długie, długie miesiące przygotowywana naszymi staraniami manifestacja władzy rosyjskiej wobec ofiar Katynia była - jak sądzę - osiągnięciem polskiej dyplomacji i to takim bezdyskusyjnym - mówiłDonald Tusk.
Dodał, że nie był gospodarzem wizyty w Katyniu 7 kwietnia, a i sam prezydent Lech Kaczyński "nie zgłaszał zainteresowania". - To jest wyjątkowo cyniczny sposób interpretacji przez Jarosława Kaczyńskiego, bo ja w życiu bym nie oskarżył Lecha Kaczyńskiego o to, że spowodował tę katastrofę tylko dlatego, że to on w sposób bardzo jednoznaczny chciał tej swojej wizyty w Katyniu - mówił premier.
- Tylko że ja inaczej niż Jarosław Kaczyński nie będę w związku z tym codziennie krzyczał: "to Lech Kaczyński, proponując dwie wizyty, naciskając na konieczność swojej odrębnej wizyty doprowadził do katastrofy", bo mówienie czegoś takiego, jest czymś wyjątkowo paskudnym - ocenił Tusk.
Zdaniem Tuska, Jarosław Kaczyński postępuje w sposób, który można wytłumaczyć tylko rozmiarami osobistej tragedii. Chwilę później premier dodał: - Albo dramatyczne przeżycia spowodowały, że Jarosław Kaczyński nieracjonalnie ocenia, to co się zdarzyło, albo polityczny interes. Nie wykluczam, że jedno i drugie razem

Premier był również pytany, czy potrzebna jest "biała księga" dot. katastrofy smoleńskiej, by np. wyjaśnić, kto zdecydował o przyjęciu konwencji chicagowskiej do wyjaśniania katastrofy. W środę sejmowa Komisja Obrony Narodowej będzie debatować nad wnioskiem PiS w tej sprawie. Tusk powiedział jednak, że nie ma potrzeby tworzenia takiego dokumentu. Dodał, że o wyborze konwencji zadecydował sam. - Podjęliśmy decyzję, która była jedyną realistyczną (...) Nie widzę żadnego istotnego błędu, który bym naprawił, gdybym mógł wrócić czas i mógł na nowo podejmować decyzje dot. wyjaśniania katastrofy. Moje postępowanie wyglądałoby praktycznie tak samo - zapewnił.
Tusk mówił też o różnicach w podejściu Polaków i Rosjan do wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Według premiera Rosjanie nie chcą co prawda zamiecenia sprawy pod dywan, jednak nie są zainteresowani, aby informować o własnych słabościach czy bałaganie. - Podejrzewam, że to jest główny powód. Dla nas to jest niezwykle ważna sprawa, bo zginął prezydent i to była wielka katastrofa. Dla Rosjan to jest bardziej troska o swój prestiż. Ta różnica podejścia powoduje, że my chcemy uzyskać maksimum prawdy, a Rosjanie - nie powiem, że chcą kłamać - ale chcą możliwie szybko i bezboleśnie przejść nad tym do porządku dziennego - ocenił szef rządu.
Podkreślił również, że nie był zainteresowany, by prawda o katastrofie smoleńskiej "była wynikiem negocjacji politycznych". - Nikt mnie nie skłoni do tego, abym negocjował politycznie z premierem (Rosji Władimirem) Putinem ostateczny kształt tej prawdy. Nawet jeśli niektórzy mają wrażenie, że strona rosyjska chciałaby takiego wygodnego dla siebie i wygodnego dla mojego rządu raportu ze zdarzeń. Ja nie szukałem i nie będę szukał wygodnych rozwiązań w tej kwestii i tym być może różnimy się od rosyjskich wyobrażeń, jak powinno takie śledztwo wyglądać - powiedział premier.

Pytany, czy ma zaufanie do strony rosyjskiej i do tamtejszej prokuratury, Tusk powiedział: Do ludzi i do instytucji trzeba mieć zaufanie i to zaufanie musi być ograniczone szczególnie wtedy, kiedy nasz wpływ na działanie ludzi czy instytucji jest ograniczony. Nasz wpływ na działanie prokuratury rosyjskiej jest bardzo, bardzo ograniczony i tak samo ograniczone musi być zaufanie.
Natomiast pytany o zaufanie do premiera Putina Tusk powiedział, że postępowanie szefa rosyjskiego rządu w ciągu pierwszych kilku czy nawet kilkunastu tygodni było "budujące" i "nacechowane taką empatią i gotowością do współpracy". - Po publikacji czarnych skrzynek i po tym, kiedy było widać, że polska strona nie jest zainteresowana jak najszybszym zaklepaniem sprawy, tylko bardzo rzetelnym śledztwem, to postępowanie uległo pewnej ewolucji. Tzn. na pewno jesienią miałem poczucie, że ta gotowość do współpracy na rzecz ujawnienia pełnej prawdy nie była już taka energiczna, nie widziałem już determinacji po stronie rosyjskiej - mówił premier.
Tusk powiedział także, że dla polskiego rządu ważne jest, by instytucje międzynarodowe mogły porównać raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) i polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską. - Dzisiaj jestem w stanie przyjąć każdy zakład o to, czyj raport będzie uznawany za dużo bardziej rzetelny i kompletny, a więc czyja interpretacja zdarzeń będzie uznawana za bardziej adekwatną - podkreślił premier.

 

http://www.fakt.pl/Tusk-ostro-o-Kaczynskim-i-katastrofie-smolenskiej-,artykuly,98413,1.html

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka